Unia bez rosyjskiego diesla
Od wczoraj w UE obowiązuje zakaz importu rosyjskich produktów ropopochodnych. Unijne embargo uzupełniają limity cenowe, które ograniczą przychody Kremla z handlu z krajami spoza Unii. To maksymalnie 100 dol. za baryłkę oleju napędowego i 45 dol. za baryłkę oleju opałowego.
Bruksela przekonuje, że rosyjskie dostawy uda się zastąpić, bo paliwa są teraz sprowadzane z USA, krajów arabskich, a nawet Chin i Indii. Orlen uspokaja, że Polakom nie grożą podwyżki na stacjach, bo koncern zrezygnował z dostaw rosyjskiego diesla zaraz po wybuchu wojny. Ale część ekspertów wieszczy, że niedobory na światowym rynku mogą skutkować wzrostem cen. ©℗ A6–7
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.