Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Drugie dzielenie offshore’owego tortu

Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Faworytami w walce o drugą pulę koncesji są spółki Skarbu Państwa, ale broni nie składa też zagraniczna konkurencja

Do wzięcia w drugiej turze postępowań jest łącznie 11 koncesji na zbudowanie po 2030 r. farm o łącznej mocy ok. 11 GW. Na razie postępowania dotyczą sześciu lokalizacji. Głównymi rywalami są dwie spółki należące do Skarbu Państwa - Orlen chce zdobyć wszystkie dostępne pozwolenia, PGE walczy obecnie o pięć z nich, przy czym dwa wnioski złożyła wspólne z Eneą.

Konkurenci starają się przekonać do siebie ministerstwo. Władze PKN Orlen podkreślają, że wybranie jednego dostawcy pozwoli na skrócenie łańcuchów dostaw i skorzystanie w większej mierze z komponentów wyprodukowanych w Polsce. Właśnie temu ma m.in. służyć współpraca z amerykańskim GE Renewable Energy, które przy wyborze Orlenu ma rozbudowywać w kraju także swoje zaplecze produkcyjne. - Nie wyobrażam sobie, żeby każdy dostał po jednej koncesji - mówił wczoraj w czasie konferencji prasowej prezes Orlenu Daniel Obajtek, argumentując, że wówczas technologia będzie pochodziła przede wszystkim z zagranicy. Jak dodawał, spółka chce, by port instalacyjny dla inwestycji Orlenu był ulokowany w Polsce. Dotychczas rynek miał jednak wątpliwości czy przygotowywany pod tym kątem przez rząd port w Gdyni będzie w stanie wziąć udział we wszystkich planowanych projektach.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.