Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Holenderskie problemy z gazem

Rejon Groningen mocno ucierpiał w wyniku intensywnej ekspolatacji złoża gazu
Rejon Groningen mocno ucierpiał w wyniku intensywnej ekspolatacji złoża gazu
25 stycznia 2022
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

P rzez długie lata Holandia była głównym eksporterem gazu na Starym Kontynencie. Do dziś energetyka Holandii jest oparta głównie na tym emisyjnym źródle energii – z instalacji gazowych pochodzi ponad 60 proc. produkcji energii elektrycznej. W 2020 r. wydobycie gazu w Niderlandach wynosiło ok. 20 mld m sześc. Tymczasem roczne zapotrzebowanie wynosi 35–37 mld m sześc.

Swój najlepszy okres gazownictwo holenderskie miało w połowie lat 80. ubiegłego wieku, kiedy to należało do światowej czołówki. Jednak intensywna eksploatacja w regionie Groningen, gdzie położone jest największe lądowe złoże gazu ziemnego w Holandii, miała swoją cenę. Zaczęły występować tam trzęsienia ziemi – coraz częściej i o coraz większej sile. Dlatego zdecydowano o zakończeniu wydobycia gazu z pola w Groningen do 2023 r. W pierwszych latach stopniowego ograniczania wydobycia sytuację ratował dodatkowy import z Norwegii, Rosji i Wielkiej Brytanii. Nie bez kozery jednym z kredytodawców projektu Nord Stream 2 jest brytyjsko-holenderski koncern Shell.

Wraz z wybuchem pandemii w 2020 r. problemy z holenderskim odchodzeniem od gazu zwiększyły się. Zamiast przewidzianych 3,9 mld m sześc. w 2021/2022 wydobycie w Groningen sięgnie 7,6 – przyznał w liście do niderlandzkiego parlamentu żegnający się właśnie ze swoją teką ministerialną minister ds. gospodarki Stef Blok. Miejsce Bloka przejęła w nowym rządzie Micky Adriaansens.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.