Wstęp - Cenowy rajd na Towarowej Giełdzie Energii. Prezes URE wszczyna postępowanie
W ostatnich miesiącach przedsiębiorcy dostają nową, droższą ofertę na dostawy prądu. A wszystko za sprawą tego, co się zadziało na Towarowej Giełdzie Energii. W ciągu ostatniego roku ceny wzrosły tam bowiem aż o ok. 50–60 proc.! No i rozpoczęły się spekulacje, a niektórzy coraz głośniej mówią, że mogło dojść do zmowy.
Co na to URE? W ostatnich tygodniach przyglądało się sytuacji, badało zgromadzone dowody i teraz na dobre wkracza do akcji. Zapytane przez DGP 4 lipca poinformowało, że w związku „z ewentualnymi możliwymi próbami manipulacji na rynku” wszczyna postępowanie wyjaśniające! Wygląda więc na to, że lato będzie naprawdę bardzo gorące.
A dla przedsiębiorców, z którymi sprzedawcy prądu już teraz chcą renegocjować dotychczasowe umowy (co ciekawe – w tej sprawie przychodzą już nawet do instytucji publicznych), będzie zapewne nie tylko gorące, ale i kosztowne.
Czy przyczyną wzrostu cen mogła być rzeczywiście zmowa? A może wyłącznie mechanizmy rynkowe i prawne? Eksperci są w tej sprawie podzieleni. Jedni mówią, że na te podwyżki mogło złożyć się wiele różnych czynników, m.in. wzrost notowań uprawnień do emisji CO2 (w ostatnich miesiącach te faktycznie wzrosły). W końcu nawet minister energii jakiś czas temu przestrzegał przed możliwymi podwyżkami z tego właśnie powodu.
Ale jeżeli się okaże, że prezes URE wykryje zmowę – to będzie to jedna z większych afer monopolowych ostatnich lat. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu