Pakiet zimowy dużo zmieni w naszej energetyce
Instytucje Unii na nowo urządzają europejski rynek. Polskie grupy energetyczne starają się wpływać na kształt tworzonego prawa.
Pakiet "Czysta energia dla wszystkich Europejczyków" jest jednym z najważniejszych obecnie dyskutowanych dokumentów dotyczących sektora energetycznego w Unii Europejskiej. Ten liczący grubo ponad tysiąc stron zestaw propozycji, zwany popularnie pakietem zimowym, Komisja Europejska przedstawiła w listopadzie 2016 r. Ma on odmienić europejską energetykę.
- Fundamentalnie wpłynie też na tę branżę u nas. Poprawi bardzo mocno pozycję konsumenta na rynku energii, co będzie ważne w przypadku Polski, gdzie jest bardzo duża koncentracja przedsiębiorstw sektora energetycznego - prognozuje Maciej Bando, prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE). W jego ocenie zmiany te można nawet nazwać rewolucyjnymi.
Regulacje zaproponowane przez Komisję Europejską w 2016 r. będą miały także wpływ na funkcjonowanie giełd energii.
- Pakiet zimowy to pewnego rodzaju rozszerzenie rozwiązań obecnie działających. Już dziś mamy integrację rynków energii kilku państw w procesie tzw. market couplingu na Rynku Dnia Następnego. Kolejnym etapem będzie integracja rynków na Rynku Dnia Bieżącego - tłumaczy Piotr Zawistowski, prezes Towarowej Giełdy Energii (TGE).
Innym ważnym elementem wynikającym z regulacji unijnych dla giełd energii jest stworzenie tzw. modelu multi NEMO (Nominowany Operator Rynku Energii Elektrycznej), czyli obecności więcej niż jednej giełdy w danym kraju. To oznacza oczywiście konkurencję. Wymusi również stworzenie, wraz z Operatorem Systemu Przesyłowego (OSP) rozwiązań technicznych i regulacyjnych umożliwiających funkcjonowanie takich podmiotów na jednym rynku spot. Do tej pory OSP mieli do czynienia tylko z jedną giełdą energii w każdym kraju.
- Pojawienie się u nas nowych giełd energii oczywiście zmieni funkcjonowanie rynku, ale jesteśmy do tych zmian dobrze przygotowani - zapewnia Piotr Zawistowski. Jak wyjaśnia, giełdy funkcjonujące w charakterze multi NEMO będą uczestniczyły tylko w fixingu o godz. 12.00, kiedy zawierane są transakcje umożliwiające wymianę energii na połączeniu z Litwa i Szwecją. - Na pozostałych parkietach te giełdy nie będą funkcjonować, mamy więc nadzieję, że nasi uczestnicy docenią fakt, że w jednym miejscu, czyli na TGE, mogą zawierać transakcje na wszystkich produktach, co powinno być dla nich atrakcyjne - dodaje Piotr Zawistowski.
W krajowym sektorze energetycznym można usłyszeć opinie, że niektóre państwa - w domyśle także Polska - powinny mieć więcej czasu na dostosowanie się do niektórych nowych regulacji, ponieważ obecnie znajdują się na innym etapie rozwoju rynku energii. To co dla jednych będzie w zasadzie bezproblemową zmianą, łatwą do wprowadzenia, dla innych może oznaczać prawdziwą rewolucję.
Tworzenie w UE regulacji dotyczących energetyki to wielkie pole bitwy. Duże koncerny energetyczne z Niemiec czy Francji na lobbing przeznaczają miliony euro, często mają przy tym wsparcie ze strony rządów swoich państw. Tą drogą zmierzają także polskie firmy.
- Chcąc być skutecznym w podejmowaniu działań, trzeba dobrze rozumieć aktorów tej gry. Unię trzeba rozumieć - podkreśla Dawid Klimczak, prezes zarządu Enea Trading.
Przypomina, że polskie grupy energetyczne zrzeszone są w Polskim Komitecie Energii Elektrycznej (PKEE) oraz Central Europe Energy Partners (CEEP) starają się wpływać na kształt unijnych regulacji.
O otoczeniu prawnym energetyki w UE dyskutowano w Katowicach podczas panelu "Europejska energetyka - najważniejsze regulacje".
DAC
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu