Węglowa potęga Polski to mit
Spadek produkcji z 200 mln ton do 65 mln ton rocznie, wyczerpujące się złoża węgla brunatnego, coraz mniej kopalń i coraz mniej górników - najwyższy czas na demitologizację naszego górnictwa
Do końca 2023 r. mamy czas na zamykanie kopalń finansowane z budżetu państwa (zgodne z unijnym prawem) - i wydamy na to miliardy złotych. Udział węgla w miksie energetycznym w 2050 r. spadnie, co deklaruje resort energii, z obecnych 85 proc. do ok. 50 proc. Jednak tak naprawdę transformacja sektora i górniczych regionów trwa od lat, a nasze zasoby czarnego złota - czy, jak kto woli, czarnego kłopotu - powolutku się kurczą.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.