Sieci przesyłowe do pilnego remontu
Do systemu elektroenergetycznego nie trafiło w tym roku już prawie 450 GWh z farm wiatrowych i fotowoltaicznych. Niedawno minister klimatu Paulina Hennig-Kloska (Polska 2050) stwierdziła, że „trzeba skończyć z absurdem wyłączania paneli słonecznych w najbardziej słoneczne dni”. Wiceprezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Włodzimierz Mucha tłumaczy: – Sieć nie jest wąskim gardłem dla integracji energii odnawialnej. Wyzwaniem jest brak zapotrzebowania na nią, a jedno z rozwiązań to budowa magazynów energii. Jednak nie jest to zadanie PSE .
Polski system elektroenergetyczny był budowany w latach 60. i 70., dziś woła o remont. PSE muszą więc zbudować linie i stacje dla 22 GW mocy. Obecnie w systemie funkcjonuje 110 stacji elektroenergetycznych i każdą z nich trzeba rozbudować albo zmodernizować. Do 2025 r. Polska, zgodnie z unijnym wymogiem, musi udostępniać 70 proc. technicznej przepustowości połączeń transgranicznych uczestnikom rynku europejskiego. I one będą więc modernizowane. Koszt remontów i rozbudowy jest wyceniany przez PSE na 64 mld zł, choć jeszcze dwa lata temu był o połowę mniejszy. Na rynku brakuje elektrotechniki, rozchwytywane są stal i miedź, na niektóre urządzenia czeka się latami. Brakuje firm wykonawczych, a nawet monterów. ©℗ A2–3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.