Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Opóźnione zyski z wiatraków

5 czerwca 2024
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Możliwość czerpania korzyści z farm wiatrowych dzięki obejmowaniu udziałów przez mieszkańców została odsunięta w czasie. I dobrze – twierdzi branża – przepisy i tak były niejasne

Po znowelizowaniu ustawy wiatrakowej w zeszłym roku mieszkańcy gmin, na terenie których są ulokowane farmy wiatrowe, mieli obejmować w nich udziały. Taka opcja miała zaradzić obawom związanym z wiatrakami i blokowaniem inwestycji przez mieszkańców. Reforma miała wejść od lipca, ale już dziś wiadomo, że tak się nie stanie. We wtorek Ministerstwo Klimatu i Środowiska skierowało do konsultacji nowelizację ustawy o odnawialnych źródłach energii. W ocenie skutków regulacji można przeczytać m.in., że działanie Centralnego Systemu Informacji Rynku Energii (CSIRE) zostało przesunięte na 1 lipca przyszłego roku i w związku z tym: „należy wyjaśnić, że koncepcja wirtualnego prosumenta energii odnawialnej jest komplementarna z CSIRE na tyle, iż nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie bez tego systemu, bez CSIRE nie ma bowiem możliwości prowadzenia rozliczeń dla tego rodzaju prosumenta”. Za pojęciem prosumenta wirtualnego kryją się właśnie mieszkańcy, którzy mieli mieć możliwość obejmowania udziałów w farmach wiatrowych. – Lokalne społeczności miały partycypować w korzyściach z energetyki wiatrowej poprzez nabywanie łącznie do 10 proc. udziałów w mocy. Przepisy są jednak nieprecyzyjne – mówi DGP Piotr Czopek, dyrektor ds. regulacji w Polskim Stowarzyszeniu Energetyki Wiatrowej (PSEW).

Na dziś inwestorzy nie są nawet pewni, kto miałby zawierać umowy oraz w jaki sposób powinien rozliczać się z mieszkańcami. Coś, co miało ułatwić powstawanie farm wiatrowych, stworzyło kolejne utrudnienie. – Inwestorzy potrzebują jak najszybciej informacji o tym, jak będzie funkcjonował system, ponieważ wpływa to na stopę zwrotu z inwestycji, która będzie niższa, jeśli na inwestorze będą ciążyć koszty np. podpisania nawet tysięcy umów z mieszkańcami – mówi Piotr Czopek. Według niego na gruncie aktualnych przepisów nie jest też jasne, czy w związku z udziałami mieszkańcy powinni później partycypować np. w kosztach operacyjnych czy w naprawie turbin. – Obecnie rozmawiamy z ministerstwem o możliwych rozwiązaniach. Mechanizm partycypacji musi zostać usystematyzowany na poziomie kraju, ponieważ zasady powinny być takie same, niezależnie od miejsca zamieszkania – dodaje.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.