Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Powinniśmy kupować gaz z różnych kierunków i więcej wydobywać w kraju

21 lutego 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Dywersyfikacja dostaw poprawi bezpieczeństwo energetyczne kraju i doprowadzi do obniżki cen

Polacy mają świadomość gazowego uzależnienia od Rosji. Z badania zrealizowanego przez GfK Polonia na zlecenie PGNiG pod koniec 2017 r. wynika, że prawie wszyscy ankietowani znają kierunki, z których sprowadzamy paliwo. Większość, bo 94 proc., wskazuje na Rosję, a 26 proc. na USA. Kierunek norweski wymienia 8 proc. badanych, a katarski 7 proc. Sytuacja, w której większość dostaw pochodzi z Rosji, jest - zdaniem trzech czwartych respondentów - niekorzystna, a bezpieczeństwo energetyczne Polski jest dla nas ważką kwestią. Jak je osiągnąć? Badani, których odpytano tysiąc, wskazują inwestycje w innowacje i rozwój nowych technologii (53 proc.), oraz na konieczność sprowadzania gazu z różnych kierunków jednocześnie (47 proc.). Zdaniem 38 proc. dobrym rozwiązaniem jest zwiększenie wydobycia własnego w kraju. Polacy oceniają, że budowa gazociągu, którym będzie można sprowadzać gaz z Norwegii, wpłynie pozytywnie na bezpieczeństwo energetyczne kraju (90 proc.), a możliwość importu surowca z różnych kierunków zapewni Polsce korzystniejsze ceny gazu.

- Cieszymy się, że działania podejmowane przez rząd znajdują szerokie poparcie społeczeństwa - skomentował wyniki ankiety wiceminister energii Michał Kurtyka. - Są one niezbędne, by powstał bardziej konkurencyjny i w pełni bezpieczny rynek gazu w naszej części Europy - dodał. Rząd zainicjował budowę gazociągu Baltic Pipe o przepustowości 10 mld m sześc., który ma połączyć nasz system przesyłowy ze złożami norweskimi. Rurociąg pod Bałtykiem budowany jest przez Gaz-System i Energinet, operatorów polskiego i duńskiego systemu przesyłowego. Ma być gotowy jesienią 2022 r., kiedy to wygasa kontrakt jamalski, na podstawie którego kupujemy gaz od Gazpromu. Koszt przedsięwzięcia szacowany jest między 1,6 a 2,1 mld euro, a wydatki po stronie polskiej mogą wynieść 874 mln euro. Ostatnio PGNiG podpisał 15-letnie umowy na przesył gazu tym rurociągiem wartości 8,1 mld zł. - Norwegia jest stabilnym partnerem, który dostarcza Europie 100 mld m sześc. gazu ziemnego - mówił Michał Kurtyka.

Rozbudowywany jest też terminal LNG w Świnoujściu. Jego moce regazyfikacyjne wynoszą 5 mld m sześc., po zakończeniu prac wzrosną do 7,5 mld m sześc. Dziś 100 proc. przepustowości terminala rezerwuje PGNiG, który sprowadza tą drogą gaz skroplony z Kataru, USA i z Norwegii. Rozbudowa terminalu LNG i uruchomienie Baltic Pipe zwiększą zdolności importowe Polski o 12,5 mld m sześc. rocznie.

PGNiG pracuje też nad zwiększeniem własnego wydobycia. Spółka wyprodukowała w zeszłym roku ponad 4,5 mld m sześc. gazu, z czego 4 mld m sześc. w Polsce, a resztę w Norwegii. Firma stosuje nowe metody na starych krajowych złożach, schodząc po surowiec coraz niżej w głąb ziemi. Szacuje, że dzięki takim zabiegom uzyska dodatkowy potencjał 20 mld m sześc. gazu z największego złoża w Przemyślu. To wymaga inwestycji, ale jest opłacalne. Jak zaznacza prezes PGNiG Piotr Woźniak, nie ma tańszego gazu niż wydobywany w kraju. Takie podejście pomoże uniknąć spadku produkcji na skutek wyczerpywania się zasobów gazu w złożach. Co więcej, wydobycie w kraju może zacząć rosnąć. Planowany jest też wzrost wydobycia w Norwegii z 0,5 mld m sześc. obecnie do minimum 2,5 mld m sześc. w 2022 r.

Prezes gazowej spółki poinformował we wtorek, że PGNiG jest zainteresowane zakupami gazu również z nowych kierunków, w tym z Izraela czy Libanu.

16 mld m sześc. roczne zużycie gazu w Polsce

13,7 mld m sześc. import gazu przez PGNiG w 2017 r.

9,7 mld m sześc. gazu PGNiG kupiło w 2017 r. z kierunku wschodniego

Monika Borkowska

monika.borkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.