Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

By prąd płynął bez przerwy

Dr hab. inż. Paweł Węgierek i mgr inż. Michał Lech z Politechniki Lubelskiej
Dr hab. inż. Paweł Węgierek i mgr inż. Michał Lech z Politechniki Lubelskiejfot. Roman Wesoły
22 marca 2024
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Innowacyjne urządzenie to montowany na słupach linii średniego napięcia rozłącznik próżniowy

Jesteśmy od prądu uzależnieni. Oświetlenie, ogrzewanie, kuchenki, pralki, zmywarki, lodówki, odkurzacze – długo można by wymieniać. Wszystko, czego na co dzień potrzebujemy, bez prądu staje się bezużyteczne. To dlatego każda przerwa w jego dostawie nie jest nam obojętna.

Z elektrowni prąd płynie do odbiorców sieciami przesyłowymi i dystrybucyjnymi. I choć do domów dochodzą linie niskiego napięcia, to za niezawodność dostaw energii elektrycznej odpowiadają głównie dystrybucyjne linie średniego napięcia. A z nimi najlepiej nie jest. Widać to po liczbie i długości przerw w dostawach energii. – Polski system dystrybucji, na tle innych krajów UE, jest jednym z najbardziej awaryjnych, charakteryzuje go bardzo długi czas i duża liczba nieplanowanych przerw w dostarczaniu energii elektrycznej do odbiorców końcowych – potwierdza mgr inż. Michał Lech z Politechniki Lubelskiej. – Wynika to m.in. z tego, że system ten składa się głównie z przestarzałych linii napowietrznych, wrażliwych na warunki atmosferyczne. W Polsce znajduje się ok. 220 tys. km linii napowietrznych średniego napięcia, z czego niemal 40 proc. wybudowano ponad 40 lat temu. Silny wiatr czy też intensywny śnieg i mróz to częste powody wystąpienia awarii.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.