Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprzedawcy prądu nie dostali, czego chcieli

17 grudnia 2019

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził ceny dla klientów indywidualnych tylko Tauronowi Sprzedaż. Zaakceptował natomiast stawki za dystrybucję dla wszystkich spółek

Od 1 stycznia rachunki klientów detalicznych obsługiwanych przez Tauron wzrosną średnio o ok. 12 proc. w stosunku do 2019 r., czyli jak tłumaczy urząd – nie więcej niż o 9 zł miesięcznie. PGE, Enea, Energa będą musiały rozliczać się z klientami na podstawie ostatnio zatwierdzonej stawki przez szefa URE, czyli taryfy na 2018 r. A to dlatego, że na 2019 r. nie było taryfy ze względu na ustawowe zamrożenie cen prądu. Jak podkreśla URE, dla tych firm zmiany w rozliczeniach z klientami od 1 stycznia 2020 r. mogą wynikać jedynie ze zmiany taryfy dystrybutora prądu, która wzrośnie średnio z 56 gr do 1,82 zł miesięcznie.

– Nie mogłem przychylić się do wniosków przedsiębiorstw, które pomimo kilku rund negocjacji nie zdecydowały się przystać na poziom taryf akceptowalny z punktu widzenia regulacji – wyjaśnił prezes URE Rafał Gawin. – Analizując konsekwencje niezatwierdzenia taryf dla trzech z czterech sprzedawców, uważam, że skoro to przedsiębiorca – a więc profesjonalny uczestnik rynku, który najlepiej zna realia prowadzenia działalności gospodarczej – podejmuje decyzję o de facto zamrożeniu cen dla swoich odbiorców w gospodarstwach domowych i funkcjonowaniu w warunkach zwiększonego ryzyka, to pozostaje mi bacznie obserwować konsekwencje takiej decyzji dla przedsiębiorcy i funkcjonowania rynku – podkreślił Gawin.

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.