Energochłonni czekają na swoje rekompensaty
Dziś w Sejmie drugie czytanie ustawy pozwalającej na wyrównanie wyższych opłat za prąd jego największym konsumentom
Rekompensaty dla ok. 300 firm zatrudniających ok. 400 tys. osób i zużywających 20 proc. energii elektrycznej mają pochłonąć po 0,9 mld zł w tym i przyszłym roku. Jeśli Sejm nie zmieni planów, Senat nie zgłosi poprawek, a prezydent podpisze dokument niezwłocznie, to ustawa wejdzie w życie jeszcze w sierpniu. Od tego momentu tzw. energochłonni (m.in. huty, rafinerie, papiernie, producenci nawozów czy chemikaliów) będą mieli dwa miesiące na złożenie stosownego wniosku do Urzędu Regulacji Energetyki. Jeśli jego decyzja będzie pozytywna, dostaną wyrównania za wyższe ceny prądu za cały 2019 r. Ale jest kilka warunków. Po pierwsze, nie mogą skorzystać z zamrożenia cen prądu za pierwsze półrocze 2019 r., jakie dała ustawa prądowa z 2018 r., po drugie, nie mogą mieć zaległości w ZUS czy skarbówce.
Firmy, które do pomocy będą uprawnione na mocy obu ustaw, a więc ustawy prądowej (do niedzieli akty wykonawcze do niej mają wejść w życie) i ustawy dla energochłonnych, same będą decydować, z którego rodzaju pomocy skorzystają. Powód? Na mocy ustawy prądowej średnie i duże firmy mogą skorzystać z pomocy de minimis, która wynosi 200 tys. euro i kumuluje się z różnych źródeł przez trzy lata. A to dla wielu kropla w morzu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.