Dziennik Gazeta Prawana logo

Rafinerie wystawią rachunek za brudną ropę

10 czerwca 2019
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Rosjanie wznowili przesył Przyjaźnią, a odbiorcy liczą poniesione straty. Według ekspertów zamieszanie z zanieczyszczonym surowcem nie powinno wpłynąć na ceny paliw na stacjach

Dostawy z Rosji rurociągiem Przyjaźń zostały wznowione po prawie siedmiotygodniowej przerwie. W połowie kwietnia Białoruś wykryła w przesyłanym surowcu chlorki organiczne w stężeniach nawet 30-krotnie przekraczających normy. Od niedzieli ropa płynie jedną nitką. Jak informuje spółka PERN zarządzająca polskim odcinkiem ropociągu, wdrożony został mechanizm kontroli jakości przychodzącego z Białorusi surowca. Ze stroną rosyjską uzgodniono, że przesyłanie ropy pozostałymi dwiema nitkami ma być wznowione na początku lipca.

Teraz gorącą kwestią jest ustalenie kwoty odszkodowania za poniesione straty, którego rafinerie w Gdańsku i Płocku będą się domagać od rosyjskich kompanii naftowych. Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek powiedział na antenie radia RMF FM, że wysokość wnioskowanej rekompensaty będzie znana w ciągu kilku dni. Nie wiadomo, jak szybko uda się dojść do porozumienia, tym bardziej że o odszkodowanie będą się starać nie tylko polskie rafinerie, ale także dwie niemieckie, gdzie także trafiła zanieczyszczona ropa. Z jednej strony firma Transnieft, która zarządza rurociągiem w Rosji, nie uchyla się przed pokryciem strat, ale z drugiej strony wicepremier Rosji Dmitrij Kozak mówił, że polska strona zawyża dane o ilości zanieczyszczonej ropy, która trafiła do naszych rafinerii.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.