Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Klienci chcą kredytów, ale banki przyznają je ostrożne

19 sierpnia 2020

Rosnący popyt na kredyty mieszkaniowe nie przekłada się na wzrost ich sprzedaży. Nadal jest ona o jedną czwartą mniejsza niż rok wcześniej. W lipcu banki pożyczyły swoim klientom na zakup mieszkań ponad 4,7 mld zł – wynika z najnowszych danych Biura Informacji Kredytowej. W lipcu 2019 r. było to nieco ponad 6,1 mld zł. Mniejsza jest też liczba kredytów, w lipcu tego roku zawarto ponad 17,2 tys. umów, podczas gdy rok wcześniej 22,3 tys.

Zestawiając dane o sprzedaży z informacjami o popycie na kredyty, które BIK już opublikował, widać, że klienci próbują skorzystać z niezłych warunków rynkowych ‒ zatrzymania wzrostu cen mieszkań i rekordowo niskiego oprocentowania kredytów, ale banki są bardzo ostrożne i co do zasady utrzymują podwyższone wymagania. Indeks BIK, którym biuro mierzy popytu, wyraźnie wzrósł w lipcu. Co prawda spadł o 3,5 proc. w porównaniu do lipca 2019 r., ale wartość kredytów, o jakie wnioskowali klienci banków, była już o 7,3 proc. wyższa niż w czerwcu i aż o 39,3 proc. większa od wartości wniosków składanych w kwietniu.

‒ Tymczasem banki w lipcu 2020 r. udzieliły mniej kredytów mieszkaniowych zarówno liczbowo, jak i wartościowo prawie o 23 proc. w stosunku do analogicznego miesiąca ubiegłego roku – mówi prof. Waldemar Rogowski, główny analityk BIK. Dodaje, że banki szczególnie uważnie przyglądają się każdej złotówce, którą miałyby pożyczyć właśnie w formie kredytów długoterminowych (a takimi są hipoteczne). Problem dotyczy szczególnie długu, jaki chcieliby zaciągnąć w bankach młodzi, przed 30. rokiem życia.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.