Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Daleki Wschód nadal atrakcyjny dla polskich firm

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Pomimo pandemii przedsiębiorcy nie chcą rezygnować z inwestycji w Azji. Deklarują, że utrzymają swoje inwestycje

Epidemia koronawirusa miała stać się początkiem ucieczki produkcji z Chin do Europy, w tym Polski. Skrócenie i dywersyfikacja łańcucha dostaw, zwłaszcza surowców i komponentów, miały być istotniejszym czynnikiem dla produkcji niż cena. Nie znaczy to jednak, że producenci zupełnie rezygnują z Azji. Zwłaszcza teraz, gdy dostawcy z Chin znowu produkują pełną parą, a epidemia w większym stopniu przeniosła się do Ameryki i Europy.

Poza tym chińskie fabryki wyspecjalizowały się w pewnym asortymencie. Dlatego nie ma mowy o zupełnym wycofaniu się z tego rynku. Dobrym przykładem jest branża obuwnicza, która importuje z Chin przede wszystkim obuwie syntetyczne i nie przewiduje, by miało się to zmienić. Przedstawiciele CCC mówią wprost, że chcą utrzymać dotychczasowy podział produkcji, która w 30 proc. pochodzi z Polski, w 40 proc. z Chin, a w pozostałych 30 proc. z innych krajów. I dodają, że jeśli chodzi o inwestycje w fabryki, będą one realizowane przede wszystkim w Polsce.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.