Kryzys zwiększył popyt na rozrywkę
Kisielewski: Własny film, który odniósł mierzony konkretną liczbą widzów sukces w kinach, jest jak fundusz emerytalny
fot. Materiały prasowe
Bogusław Kisielewski, prezes Kino Polska TV
Co obecny kryzys oznacza dla was jako spółki i dla sektora? Jeśli ludzie będą mieli mniej pieniędzy i będą oszczędni, to i reklamodawcy przez jakiś czas się wstrzymają z wydatkami?
Marketerzy już ograniczyli budżety reklamowe lub zaraz to zrobią. Jednak jeśli zmniejsza się popyt na dany rodzaj towarów czy usług, zawsze znajduje się ktoś, kto zwiększa wydatki na reklamę, by sprzedawać tyle samo. Mam na myśli takie branże, jak np. elektronika użytkowa czy chemia gospodarcza. Myślę, że i sam popyt się zmieni, bo ludzie będą dłużej korzystać z zakupionych przedmiotów, nie będą chcieli tak często ich wymieniać. Część produkcji, która odbywała się w globalnym łańcuchu dostaw, zostanie zlokalizowana na miejscu, bliżej konsumenta. Pracowałem kiedyś w firmie odzieżowej i z bliska obserwowałem proces przenoszenia produkcji na Wschód. Pamiętam tragedie tysięcy ludzi tracących pracę. Myślę, że teraz ten proces się odwróci, chociaż niełatwo będzie znaleźć wykwalifikowanych pracowników.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.