Biznes, serce, rozum…
W trudnym czasie pandemii każdego dnia słyszymy informacje o wsparciu firm dla walki z wirusem. Jedne kupują sprzęt ochronny dla szpitali, inne posiłki, jeszcze inne przestawiają swoją produkcję na sprzęt zabezpieczający albo wspierają finansowo badania. W czasie kryzysu pokazują, że są wrażliwe na potrzeby innych. Wiele przedsiębiorstw robi to nie tylko przy takich okazjach, lecz także na co dzień.
14 kwietnia na lotnisku im. Fryderyka Chopina w Warszawie wylądował największy samolot transporotowy świata An-225 Mrija (co po ukraińsku znaczy „marzenie”). Powietrzny kolos przywiózł do Polski około 80 ton sprzętu ochronnego, niezbędnego w walce z COVID-19 – m.in. maski typu FFP2, kombinezony medyczne oraz przyłbice chroniące twarz. Było to wielkie wydarzenie medialne, tak medialne, że gdzieś w zgiełku i ekscytacji największym samolotem świata mogło umknąć to, co w tym transporcie było najważniejsze – KGHM i Lotos zapewniły sprzęt ochronny tak potrzebny w placówkach służby zdrowia walczących z koronawirusem. Ten rzeczywiście imponujący transport nieco przyćmił inne, mniej spektakularne działania biznesu w walce z epidemią.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.