Taniej nie będzie
Mieszkania mogą zdrożeć. Jak bardzo? To zależy od tego, co będzie się działo z podażą
Trwająca od kilku lat dobra koniunktura, problemy z podwykonawcami i cenami materiałów, jak również zmieniające się procedury otrzymywania pozwoleń na budowę spowodowały wydłużanie procesów inwestycyjnych. Te nowe uwarunkowania nauczyły branżę deweloperską racjonalnego projektowania. Obecna sytuacja, w jakiej znajdują się deweloperzy, a mowa o możliwym spadku popytu, nie pogrąży więc branży, choć bardziej wyczuli ją na ryzyko.
– Doprowadzi do odłożenia nowych projektów na półkę. Należy pamiętać, że każde przedsięwzięcie deweloperskie to zaangażowanie na poziomie kilkudziesięciu milionów, a w przypadku projektów nieetapowanych, czyli budynków wysokich, znacząco powyżej 100 mln zł. Branża będzie więc szacować ryzyko i podejmować zapobiegawcze decyzje. To oznacza kontynuację obecnego trendu, czyli ograniczonej podaży, co szczególnie dotyczy mieszkań gotowych – uważa Piotr Tarkowski, dyrektor ds. sprzedaży Allcon.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.