Nowe prawo pomaga upadać
Pierwsze półrocze tego roku przyniosło wyraźny wzrost niewypłacalności firm. Liczba takich przypadków wzrosła w porównaniu z okresem styczeń‒czerwiec 2020 r. aż o 160 proc.
Przyczyn tak dużej dynamiki wzrostu jest kilka. Przede wszystkim w ubiegłym roku wpływ na statystyki upadłościowe miało uderzenie pandemii w polską gospodarkę, ale także uruchomienie liczonych w dziesiątkach miliardów złotych programów pomocowych, nowych przepisów w kolejnych tarczach antykryzysowych i zaburzeń w pracy sądów, co przyczyniło się do powstrzymywania wzrostu liczby upadłości i restrukturyzacji potwierdzanych na drodze sądowej.
Ważna była zmiana w prawie, która w czerwcu 2020 r. wprowadziła do przepisów nowe, uproszczone postępowanie o zatwierdzenie układu. Ogłoszenie otwarcia tej formy restrukturyzacji następuje wyłącznie za pośrednictwem obwieszczenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym i nie jest rejestrowane przez sąd. Takie postępowania szybko stały się dominującą formą ogłaszania niewypłacalności i w pierwszym półroczu br. stanowiły ponad dwie trzecie wszystkich przypadków. W analogicznym okresie ub.r. ta forma nie była jeszcze dostępna dla przedsiębiorców i wszystkie sprawy musiały przejść drogę sądową. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy br. sądy ogłosiły w sumie upadłość i restrukturyzacje 380 polskich firm, czyli o 16 proc. mniej rok do roku. Jeśli jednak dodamy do tego nową formę prawną ogłaszania niewypłacalności, to mamy 1175 przypadków – o 160 proc. więcej rok do roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.