Polski biznes korzysta na zerwaniu łańcuchów dostaw
Przedstawiciele środowisk gospodarczych rozmawiali na kongresie Impact’21 o tym, jak wykorzystać szanse stworzone przez pandemię, prowadzić ekspansję zagraniczną i ściągać inwestycje, tak aby móc mówić w najbliższych latach o zdrowej gospodarce
W poświęconej temu tematowi debacie moderowanej przez Grzegorza Kowalczyka, dziennikarza Dziennika Gazety Prawnej, uczestniczyli: Krzysztof Drynda, prezes Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, Michał Siwek, dyrektor Departamentu Międzynarodowy Hub Food and Agri Grupy BNP Paribas, Halina Brdulak, prof. warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej z Katedry Zarządzania Międzynarodowego, a także Jerzy Pietrucha, prezes zarządu Grupy Pietrucha.
– Zerwanie łańcuchów dostaw i pandemia sprawiły, że producenci, chcąc zniwelować ryzyko, zaczęli szukać bliżej położonych poddostawców. Pozwoliło to zachować tempo wzrostu eksportu – zauważył Krzysztof Drynda. Podkreślił, że nasza sprzedaż za granicę realnie rośnie od 10 lat, a od sześciu, z wyjątkiem 2018 r., jej wartość przewyższa import. Ostatnie miesiące pokazują, że bardzo dobrze radzimy sobie także w nowej rzeczywistości. Staliśmy się trzecim po Chinach i Holandii partnerem dla Niemiec, wyprzedzając USA. – To już pokazuje, że polscy przedsiębiorcy szybko dostosowali się do tego, co wydarzyło się na świecie. Ze względu na elastyczność, innowacyjne podejście, stosunkowo atrakcyjne koszty pracy oraz wysoko wykwalifikowaną kadrę są w stanie konkurować z największymi światowymi gospodarkami – ocenił Drynda. O tym, jak nasi eksporterzy poradzili sobie z koronakryzysem, świadczą liczby – w roku pandemicznym między marcem 2020 r. a lutym 2021 r. wartość polskiego eksportu wyrażona w euro spadła tylko o 1 proc.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.