Stawiamy na dialog z rządem
Bartosz Józefiak: Z naszej perspektywy nie ma argumentów przemawiających za przedłużaniem stanu zamrożenia. Decyzja musi zapaść na dniach, by udało się odrobić choć część strat. Tym bardziej że ten moment roku jest szczytem sezonu
fot. materiały prasowe
Bartosz Józefiak, członek zarządu Benefit Systems SA
Branża fitness przekonuje, że jest w szczególnie trudnej sytuacji, a przecież obostrzenia są też w innych krajach. Choćby we Francji, w Niemczech kluby i siłownie pozostaną zamknięte przynajmniej do końca stycznia.
Różnica między Polską a Europą polega na tym, że w naszym kraju branżę fitness zamyka się jako pierwszą, a otwiera na szarym końcu. Nie bierze się pod uwagę kondycji fizycznej i psychicznej ludzi, którzy potrzebują sportu, by dbać o zdrowie i odreagować napięcie wynikające z życia w pandemii. Mamy też inny poziom zakażeń. We wspomnianych krajach sytuacja się pogarsza i mówimy średnio o kilkunastu tysiącach nowych przypadków dziennie. W Polsce statystyki pokazują trend spadkowy. W ostatnich dniach było to maksymalnie 7 tys., a nawet poniżej 5 tys. Warto też zwrócić uwagę na proponowane przez państwo programy wsparcia. W Niemczech, Czechach dopłata do kosztów stałych dla przedsiębiorców z zamykanych branż działa od początku lockdownu. U nas wsparcie dociera z wielotygodniowym opóźnieniem i jest niższe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.