Handel z Londynem nie bez problemów
Brexit utrudnił wymianę handlową. Granicę przekracza o jedną trzecią mniej ciężarówek, a przewoźnicy dopiero uczą się nowych zasad
Przepływ towarów w pierwszych dniach nowego roku skomplikowała biurokracja. Podpisane w Wigilię porozumienie handlowe z Wielką Brytanią pozwoliło uniknąć wprowadzenia ceł i kontyngentów, które mogły sparaliżować wymianę handlową po obu stronach kanału La Manche. Nie uchroniło to jednak eksporterów przed dodatkowymi formalnościami, które wiążą się z tym, że Londyn opuścił wspólny rynek UE oraz unię celną. To oznacza, że od 1 stycznia przewóz towarów podlega kontrolom granicznym, m.in. celnym, weterynaryjnym i fitosanitarnym.
Wbrew oczekiwaniom nowe reguły nie wywołały jednak kolejek na granicy brytyjsko-francuskiej. Nie ma mowy o powtórce z końca roku, kiedy w Wielkiej Brytanii utknęły tysiące ciężarówek, w tym wiele polskich. Wówczas zator wywołała Francja, która z powodu zmutowanej odmiany koronawirusa wprowadziła zakaz ruchu ze Zjednoczonym Królestwem, by po kilku dniach wprowadzić obowiązkowe testy na obecność wirusa SARS-CoV-2.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.