Obawiają się inwestować w Ukrainie
Na nowe ubezpieczenia nie ma chętnych. Przedsiębiorcy wolą wysyłać towar z kraju, niż produkować go na Wschodzie
Nikt nie skorzystał dotąd z oferowanego od trzech miesięcy przez KUKE polskim firmom ubezpieczenia inwestycji bezpośrednich w Ukrainie oraz zabezpieczenia spłaty ich finansowania. Produkt może objąć projekty związane z budową fabryki, centrum magazynowego, dystrybucji, akwizycją, a także przedsięwzięcia związane z odbudową i modernizacją Ukrainy, np. przez odtwarzanie zniszczonej infrastruktury energetycznej czy paliwowej.
– Coraz częściej pojawiają się pytania od firm o możliwość ubezpieczania inwestycji na rynku ukraińskim, ale finalnych wniosków od klientów i finansujących banków jeszcze nie ma – mówi Piotr Maciaszek, dyrektor departamentu ubezpieczeń i współpracy międzynarodowej w KUKE.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.