Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Blokada pracowników z Azji trwa

Zdaniem firm, które szukają pracowników przez własne oddziały za granicą lub miejscowe spółki rekrutacyjne, sytuacja po aferze wizowej znacznie się pogorszyła
Zdaniem firm, które szukają pracowników przez własne oddziały za granicą lub miejscowe spółki rekrutacyjne, sytuacja po aferze wizowej znacznie się pogorszyłafot. BELL KA PANG/Shutterstock
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Afera wizowa odciska piętno na polskich firmach. Pozyskanie pracowników, zwłaszcza z takich krajów jak Indie czy Nepal, graniczy z cudem. Spotkania wizowe w konsulatach nie są wyznaczane, a nawet jeśli, to kandydaci często słyszą odmowę

– Staramy się o 100 pracowników z tych kierunków. Jak na razie tylko sześciu udało się umówić na spotkanie wizowe, z czego dwa już doszły do skutku. Wizy otrzymali, ale mamy obawy o pozostałych. Bezpośrednio po aferze były same odmowy – mówi Artur Sawastian, prezes zarządu APS Profit Polska, i dodaje, że dziś obowiązuje system loteryjny w wyznaczaniu terminów spotkań. Jak tłumaczy, na stronie konsulatu trzeba wypełnić formularz, a o tym, która z zarejestrowanych osób stawi się na najbliższe spotkanie, decyduje system.

W jednej z najbardziej obciążonych placówek zagranicznych, jaką jest wydział konsularny Ambasady RP w New Delhi, który obsługuje mieszkańców znacznej części Indii, Bangladeszu i Nepalu, potwierdziliśmy, że umawianie wizyt w sprawie złożenia wniosku o wizę faktycznie odbywa się na podstawie losowania. Składając wniosek o spotkanie 31 października, można wziąć udział w losowaniu 6 listopada i mieć nadzieję na wizytę w dniach 18–25 listopada. Jeśli wniosek przepada w loterii, trzeba rozpocząć procedurę od początku i ponownie wziąć udział w losowaniu, jednak bez gwarancji sukcesu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.