Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Przewlekłe państwowe inwestycje

29 sierpnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Poważne problemy Grupy Azoty, jednej z największych krajowych firm przemysłowych i czołowego producenta nawozów w UE, a zarazem jednego z narodowych championów pod kontrolą Skarbu Państwa, nie wydają się niczym szczególnym w historii krajowego biznesu. Spółka podjęła się największej w swojej historii inwestycji, żeby do podlegającego znacznym wahaniom nawozowego filaru swojego biznesu dobudować drugi, chemiczny. I tym samym ustabilizować wyniki finansowe firmy. Biznesowe trendy tak się jednak ułożyły, że wzmożenie inwestycyjne zbiegło się w czasie z załamaniem na rynkach, na których już spółka działa. Azoty muszą się więc zmagać z garbem zobowiązań wobec instytucji finansowych, które sfinansowały nową fabrykę polimerów w Policach, kończąc kolejne kwartały na minusie. Seria strat trwa już dwa lata i przynajmniej w najbliższym czasie się one nie zakończą. O Azotach trudno napisać, że przeinwestowały, wszystko wydaje się raczej nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności. W pewnym stopniu to sytuacja podobna do tej, w jakiej znalazła się kilka lat wcześniej prywatna firma CCC, gdy na problemy z nieudaną zagraniczną ekspansją czołowego europejskiego producenta butów nałożył się wybuch pandemii. Skończyło się trudną, kilkuletnią restrukturyzacją, która dopiero teraz wydaje się przynosić właściwe efekty, i wypadnięciem spółki z prestiżowego indeksu WIG20.

Jednak problemy Azotów nie są tak zupełnie przypadkowe. Raczej odzwierciedlają widoczne od lat problemy z inwestycjami podejmowanymi przez państwo i jego agendy, w tym także przedsiębiorstwa pozostające pod kontrolą Skarbu Państwa. W przypadku Azotów chodzi o czas – koncepcję budowy fabryki propylenu spółka przedstawiła po raz pierwszy ok. 2010 r. Na przeprowadzenie inwestycji potrzeba było 14 lat. Budowa zakładu teoretycznie jest zakończona, choć przychodów z nowych aktywów Azoty jeszcze nie uwzględniają w rachunku wyników, bo trwają przepychanki z wykonawcą inwestycji. Koreański Hyundai domaga się dodatkowego wynagrodzenia i wydłużenia terminu oddania fabryki. Ale to już szczegóły, kilka dodatkowych miesięcy nie przesądzi o losie firmy. Dziś Azoty powinny prowadzić intensywne inwestycje, żeby dostosować się do wymagań unijnej polityki klimatycznej. Inaczej grozi im wypadnięcie z rynku.

Przewlekania w podejmowaniu decyzji o kluczowych inwestycjach i ich realizacji to zmora sektora publicznego. Mamy więc projekt Centralnego Portu Komunikacyjnego, który utknął gdzieś w politycznych przepychankach. Ostatecznie budowa ma być zrealizowana do 2032 r. Termin ukończenia inwestycji wyznaczony przez poprzedni rząd na 2027 r. według obecnych władz był nie do zrealizowania.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.