Polska rywalizuje z Turcją o niemieckie inwestycje
Koszty pracy nad Bosforem są dwukrotnie niższe niż w Polsce, lira systematycznie się osłabia, a regulacje środowiskowe są znacznie luźniejsze od unijnych – tymi atutami Turcja ściąga do siebie zagranicznych inwestorów. Warszawa i Ankara rywalizują m.in. o kapitał niemiecki, który – jak pokazuje udostępniony DGP raport firmy EY – coraz częściej wybiera Turcję.
W sukurs może nam przyjść dodatkowa opłata obciążająca szkodzącą środowisku produkcję spoza Unii (CBAM). Na naszą korzyść, oprócz czynników makroekonomicznych świadczących o stabilności gospodarki, działają także przynależność do wspólnego rynku unijnego, wyższe standardy produkcji, kapitał ludzki oraz bliskość geograficzna Niemiec.
W ubiegłym roku w Europie zanotowano spadek bezpośrednich inwestycji zagranicznych. To głównie skutek działań amerykańskich władz, które zachęcają do większej aktywności w USA. ©℗ A6
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.