Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Comarch zamierza opuścić giełdę

18 lipca 2024
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Niemal 1,7 mld zł na odkupienie akcji od udziałowców mniejszościowych, a także kapitał na zagraniczną ekspansję prywatnego już przedsiębiorstwa, zamierza wyłożyć CVC Capital Partners, duża firma z branży private equity

W środę giełdowe notowania akcji Comarchu, jednej z największych krajowych firm informatycznych, drożały o ponad 10 proc., a ich cena doszła do najwyższego w historii poziomu 320 zł. Inwestorzy zareagowali na zamiar ogłoszenia wezwania przez firmę Aspa, kontrolowaną przez jeden z funduszy CVC Capital Partners, w efekcie którego chce ona kupić ponad 5 266 tys. akcji Comarchu, płacąc za każdą 315,4 zł. Akcje znajdujące się w posiadaniu inwestorów giełdowych stanowią 64,8 proc. wszystkich wyemitowanych, ale dają jedynie 34,81 proc. głosów na walnym zgromadzeniu. Niemal 35 proc. udziałów pozostaje w rękach rodziny Filipiaków – żony i pozostałych spadkobierców zmarłego w zeszłym roku Janusza Filipiaka, założyciela i prezesa firmy od 1991 r. Uprzywilejowanie części tych akcji w ten sposób, że każda uprawnia do pięciu głosów na walnym zgromadzeniu, daje rodzinie kontrolę nad firmą. Filipiakowie ogłosili wezwanie na akcje wspólnie z CVC, a nowy udziałowiec Comarchu ma być ich partnerem w rozwoju firmy.

– Do tej pory Comarch samodzielnie budował obecność międzynarodową i bazę klientów. Potrzebujemy jednak wsparcia i doświadczenia w prowadzeniu dużych międzynarodowych transakcji M&A, które wydają się niezbędne, żeby zbudować odpowiednią międzynarodową skalę. Wierzę, że dzięki CVC będziemy w stanie zrealizować ambitny plan rozwoju, który nie byłby możliwy do realizacji przez spółkę giełdową ze względu na liczne ograniczenia – mówi DGP Elżbieta Filipiak, żona Janusza Filipiaka i przez ostatnie 22 lata szefowa rady nadzorczej Comarchu, uzasadniając decyzję o wycofaniu firmy z giełdowych notowań. Elżbieta Filipiak deklaruje, że rodzina nie zamierza sprzedawać swoich udziałów w Comarchu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.