Wciąż mamy przestrzeń do rozwoju
Blicharski: Rynek będzie się mierzył z trendami demograficznymi, ale nie widzimy ryzyka odpływu pracowników czy franczyzobiorców z Ukrainy. Zwiększyliśmy tempo otwierania nowych sklepów
W strategii spółki piszecie o docelowo 19,5 tys. sklepów Żabka w Polsce. To będzie punkt pełnego nasycenia polskiego rynku sklepami osiedlowymi?
Obecna strategia zakłada otwarcie do 2028 r. 14,5 tys. placówek, natomiast całkowity potencjał rynku w Polsce szacujemy na 19,5 tys. sklepów. Oczywiście wraz ze zmianami rynku mogą się pojawić nowe obszary do rozwoju. Jeszcze 10 lat temu nie zakładaliśmy tak szybkiego wzrostu, jaki dziś notujemy. Natomiast warto zwrócić uwagę, że niektóre sieci handlowe, np. w Azji, są w stanie zagospodarować 30 proc. rynku, więc mamy jeszcze przestrzeń do rozwoju. Tym bardziej że w Polsce wciąż działa ok. 30 tys. małych sklepów niezrzeszonych, głównie z branży spożywczej, które powstawały w latach 90. na fali pierwszego etapu kapitalizmu i dziś – po 20–30 latach – właściciele albo nie mają sukcesorów, albo ich sklepy nie przystają już do wymagań klientów. Kilkaset takich sklepów rocznie zmienia swój szyld na Żabkę i czasem okazuje się, że jest to jedyna szansa, żeby kontynuować rodzinny biznes założony wiele lat temu. W tym sensie w pewnym stopniu łączymy handel tradycyjny z nowoczesnym formatem sklepu dopasowanego do oczekiwań współczesnych klientów. Ponadto będziemy się mierzyć z trendami demograficznymi, które powodują, że liczba konsumentów dla całości rynku będzie z roku na rok maleć.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.