Dziennik Gazeta Prawana logo

Rozwój branży konferencyjnej wymaga działań planowanych z kilkuletnim wyprzedzeniem

1 lipca 2018

Turyści biznesowi przyjeżdżają nie tylko na konferencje i kongresy, ale także na innego typu spotkania. Wspólnym ich mianownikiem jest chęć robienia interesów. Turystyka biznesowa generuje ogromne przychody i dlatego poszczególne kraje troszczą się o jej rozwój.

Przyjeżdżający do Polski turyści biznesowi generują przychody w trakcie pobytu i po swoim wyjeździe. Podpisują bowiem umowy, nawiązują współpracę, rozwijają swoje interesy, które potem wymagają ponownego ich przyjazdu. Na razie brakuje skoordynowanych i planowych działań mających celu przyciąganie tego rodzaju turystów.

Dla rozwoju branży konferencyjnej i turystyki biznesowej w Polsce najważniejsza jest rozbudowa infrastruktury - nie tylko miejsc przygotowanych do organizacji spotkań, ale także lotnisk i sieci dróg. Na razie stan infrastruktury w Polsce nie zachęca zagranicznych biznesmenów do organizowania w naszym kraju imprez i kongresów. Rozbudowa infrastruktury - sieci dróg, autostrad, lotnisk i linii szybkiej kolei - ma kluczowe znaczenie do rozwoju turystyki biznesowej i branży konferencyjnej. Dobrym prognostykiem jest tu planowane uruchomienie w 2011 r. autostradowego połączenia między Poznaniem a Berlinem.

W ciągu ostatnich kilku lat większość dużych miast aspirujących do organizowania dużych zjazdów czy konferencji stworzyło specjalne biura pomagające w organizacji takich wydarzeń. Podobne biuro działa także w Polskiej Organizacji Turystycznej. Wszystko to pomaga poprawiać warunki dla rozwoju turystyki biznesowej w Polsce. Dobrym wsparciem jest stosunkowo szybki rozwój sieci hoteli, np. choć baza hotelowa w Warszawie nie jest wciąż wystarczająca to właściciele hoteli sygnalizują problemy z w miarę stabilnym zainteresowaniem ofertą pobytu w nich przez cały rok. Turystyka biznesowa daje hotelarstwu nadzieję na rozwój. Zarówno dla jednej jak i dla drugiej branży najbardziej istotny jest makroekonomiczny klimaty - rzeczywisty, równomierny rozwój gospodarczy Polski.

W 2009 r. wyjazdy służbowe były krótsze, niż w latach poprzednich. Turyści biznesowi zwykle spędzali w hotelu tylko jedną noc. Przeciętne dzienne wydatki osób podróżujących do Polski w celach biznesowych wyniosły w 2009 r. ok. 355 USD. W 2008 r. sięgały one aż 590 USD, co pokazuje, że globalny kryzys finansowy także tu nie pozostał bez wpływu. Zdaniem Rafała Szmytke, prezesa Polskiej Organizacji Turystycznej w 2009 r. udział podróży służbowych i biznesowych we wszystkich przyjazdach turystycznych do Polski wyniósł ok. 27 proc. W minionym roku turyści biznesowi wydali w Polsce 1,3 mld USD. To mniej niż w 2008 r., ale kwotowo w złotych wielkości z obu tych lat są porównywalne z powodu osłabienia złotego kosztem wzrostu wartości dolara w 2009 r.

Duże miasta, które najbardziej przyciągają turystów biznesowych, mogą być zadowolone z 2009 r. Tomasz Kayser, wiceprezydent Poznania wskazuje, że w 2009 r. Poznańskie Centrum Kongresowe gościło więcej imprez niż w 2008 r. Wzrosła też liczba uczestników spotkań organizowanych w tym miejscu oraz zwiększyły się przychody o blisko 20 proc. Ubiegły rok był więc dla największego organizatora turystyki biznesowej w stolicy Wielkopolski okresem całkiem zauważalnego wzrostu, mimo wciąż odczuwanego kryzysu.

Tempo rozwoju turystyki biznesowej i szerzej branży konferencyjnej w Polsce w dużym stopniu zależy do skuteczność promocji. Potrzeba sprawnych działań marketingowych, które pokażą zagranicą unikalne wartości jakie oferuje Polska organizatorom konferencji i zjazdów. Duże imprezy biznesowe trzeba bowiem pozyskiwać, a do tego potrzebne są przemyślane i długofalowe działania obliczone na ich przyciągniecie do Polski. Konieczne jest tu zwłaszcza wykorzystanie dużych przedsięwzięć, jak Euro 2012, a wcześniej półroczne przewodnictwo Polski w Unii Europejskiej.

Zdaniem Krzysztofa Łopacińskiego, szefa Instytutu Turystyki takie wydarzenia to świetna okazja do przedstawienia na forum międzynarodowym Polski jako kraju rozwijającego się gospodarczo i pod wieloma względami atrakcyjnego dla potrzeb turystyki biznesowej. Eksperci branży turystycznej przewidują, że dopiero w 2014 r. turystyka europejska wróci do poziomu sprzed kryzysu. Stanie się to w głównej mierze dzięki turystyce biznesowej.

Dla promocji Polski jako miejsca organizowania największych wydarzeń światowych duże znaczenie ma polska prezydencja w Unii Europejskiej. Eksperci turystyki biznesowej sądzą, że jak na razie możliwości związane z polską prezydencją zostały przespane. Okazuje się, że w czasie polskiej prezydencji zaplanowano w naszym kraju tylko jedną dużą, międzynarodową konferencję: światowy zjazd barmanów. Innych nie ma i już nie będzie, gdyż kongresy i zjazdy przygotowuje się z kilkuletnim wyprzedzeniem Zdaniem K. Łopacińskiego w turystyce biznesowej Polska ma ogromne opóźnienia. Jeszcze nie umiemy planować z kilkuletnim wyprzedzeniem. Podobne problemy z kalendarzem mają też inni nowi członkowie Unii Europejskiej. R. Szmytke wskazuje, że podczas gdy my się uczymy kraje zachodnie od lat korzystają z odpowiednich mechanizmów, które zostały opracowane dawno temu.

@RY1@i02/2010/253/i02.2010.253.195.0004.001.jpg@RY2@

Rafał Zdanecki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.