Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Europa szuka inżynierów w Chinach i w Indiach

18 września 2009
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Niedostatek inżynierów w Europie wymusza na firmach angażowanie dużej ich liczby w Indiach i Chinach, a zdaniem jednego z czołowych europejskich przemysłowców może doprowadzić to do znaczącego zwrotu na wschód.

Benoit Potier, dyrektor naczelny Air Liquide, jednego z największych wytwórców gazów przemysłowych, powiedział „FT”, że ta francuska grupa większość pracowników zatrudnia w krajach wschodzących.

– Sądzę, że w przyszłości będzie nam brakować inżynierów i dla firm przemysłowych jest to powód do obaw – mówi.

Jego opinię podzielają także inni szefowie europejskich firm przemysłowych. – Brak odpowiednich kwalifikacji był problemem numer jeden przed kryzysem i sądzę, że tak będzie również po kryzysie – mówi szef jednej z największych kontynentalnych grup przemysłowych.

Niemieckie firmy lubią przytaczać statystyki, z których wynika, że w ich kraju -znanym ze szczególnych umiejętności inżynierskich – wyższe uczelnie opuszcza co roku 40 tys. inżynierów wobec 400 tys. w Chinach.

Wielu szefów europejskich firm uważa, że kryzys prowadzi do przesunięcia punktu przedsiębiorstw w kierunku Azji i innych krajów wschodzących, ponieważ ich gospodarka jest bardziej prężna niż te na Zachodzie.

– Pojawi się strukturalny zwrot w kierunku Azji i w kierunku Chin – mówi Gerard Kleisterlee, dyrektor naczelny holenderskiego konglomeratu Philips. A zapytany, czy niedostatek inżynierów nasili tempo tego zwrotu, odpowiada: – Myślę, że tak, co nie byłoby złe, bo i tak powinniśmy rozwijać te rynki, będziemy więc tam potrzebować więcej inżynierów.

Przed uderzeniem kryzysu Air Liquide planowała w ciągu pięciu lat zatrudnić 25 tys. nowych pracowników. Benoit Potier mówi, że dziś firma znowu zaczyna zaczyna rozważać przyjęcia.

– Jeśli chodzi o te 25 tys. inżynierów, jakich zamierzaliśmy zaangażować przed kryzysem, to większość z nich miała pochodzić z krajów rozwijających się – z Chin, ale także z Indii i z Bliskiego Wschodu.

Ale nawet firmy z rynków wschodzących uskarżają się na brak wykwalifikowanych pracowników. Kris Gopalakrishnan, dyrektor naczelny firmy Infosys, mówi, że indyjski sektor IT walczy o zdobycie inżynierów z odpowiednimi kwalifikacjami.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.