Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Przychody Ekstraklasy: 226–303 mln zł

9 września 2009

● Przybywa reklamodawców, rosną wpływy z transmisji w TV, inwestycje na Euro 2012 jeszcze zwiększą wpływy z reklam

● Gdyby finanse klubów były bardziej przejrzyste, ich przychody mogłyby wzrosnąć nawet do ponad 320 mln euro

Polska Ekstraklasa piłkarska, mimo wizerunku nadszarpniętego korupcją i wyczynami pseudokibiców, staje się coraz bardziej atrakcyjna dla reklamodawców. Pentagon Research szacuje, że tylko w pierwszej kolejce tego sezonu Ekstraklasy wartość reklam wykupionych podczas meczów wyniosła 4 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to zaledwie 1,2 mln zł. W całym poprzednim sezonie reklamodawcy przeznaczyli na taką promocję 170 mln zł.

Na stadionach i na koszulkach pojawia się coraz więcej nowych reklamodawców. Obok producentów piwa, akcesoriów sportowych czy firm bukmacherskich w tym sezonie zobaczyć można było np. sieć przychodni lekarskich Lux Med, biuro podróży Triada czy producenta odzieży dla mężczyzn Bytom.

– Kibice piłkarscy to grupa konsumentów o ogromnym znaczeniu marketingowym i grupa docelowa wielu marek – tłumaczy Jacek Bochenek, dyrektor projektu Euro 2012 w Deloitte.

Ich biznesową atrakcyjność potwierdzają też opublikowane w ostatnich dniach raporty dużych firm konsultingowych na temat wartości polskiej ligi piłkarskiej. Według szacunków Ernst & Young łączna wartość przychodów ze sprzedaży klubów Ekstraklasy wyniosła w 2008 roku ponad 303 mln zł, czyli o 30 proc. więcej niż w 2007 roku. Z kolei według firmy Deloitte, przychody Ekstraklasy i I ligi wzrosły o ponad 10 proc. – do 226 mln zł. Firmy tłumaczą rozbieżności inną metodologią (Deloitte nie liczy np. wartości transferów).

Audytorzy obu firm są zgodni, że w polskiej lidze pieniędzy będzie przybywać.

– Przeciętne budżety klubów Ekstraklasy to już nie 5 czy 7 mln zł, lecz kwoty co najmniej trzykrotnie wyższe. Finały Euro 2012 mogą te procesy jeszcze bardziej zdynamizować – Krzysztof Sachs, partner w dziale doradztwa podatkowego Ernst & Young.

Obie firmy mają też dobre informacje dla firm, które chciałyby wykorzystać piłkę w strategiach reklamowych.

– Finanse klubów są coraz bardziej przejrzyste. Widać, że chcą zerwać z negatywnym wizerunkiem, który powstał z powodu korupcji – tłumaczy Jacek Bochenek.

Obecny wizerunek to według niego powód tego, że wartość polskiej ligi nie jest proporcjonalna do siły polskiej gospodarki.

– Gdyby była, to przychody Ekstraklasy mogłyby wynosić nawet ponad 320 mln euro, a dziś szacować je można na 65 mln euro – dodaje Jacek Bochenek.

– Właściciele i menedżerowie funkcjonujący w polskim futbolu coraz lepiej rozumieją, że w nowoczesnym biznesie uznanie zdobywa się również dzięki przejrzystości firmy – dodaje Krzysztof Sachs.

Za potwierdzenie zmian w dobrym kierunku uznać można pojawienie się nowych inwestorów w tej dziedzinie sportu. Najpierw zakup Legii przez Grupę ITI, a w tym roku Śląska Wrocław przez Zygmunta Solorza-Żaka, właściciela m.in. Grupy Polsat.

– Tą inwestycją udowodnimy, że polski klub piłkarski może przynosić zyski – powiedział Zygmunt Solorz w wywiadzie dla GP.

Rośnie też atrakcyjność piłki dla telewizji. Według Deloitte, przychody z transmisji telewizyjnych wyniosły w 2008 roku 79 mln zł, czyli o 61 proc. więcej niż rok wcześniej. Rosną też wydatki kibiców podczas meczów – na napoje czy przekąski.

– Na stadiony przychodzą całe rodziny, a skoro tak, to znaczy, że poprawia się bezpieczeństwo – dodaje Jacek Bochenek.

Zdaniem ekspertów poprawi się ono jeszcze bardziej dzięki Euro 2012 i kilkunastu nowym stadionom, które mają do tego czasu powstać. Jacek Bochenek przywołuje przykład ligi austriackiej, która dzięki mistrzostwom Europy w roku 2008 w ciągu ostatnich pięciu lat zwiększała średnio przychody o 10 proc.

2a736eaf-277c-4e0c-82f4-142c2cf24ce4-38915809.jpg
Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.