Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Przewoźnikom kontenerów grozi krach

17 lipca 2009
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Osiągamy ten etap kryzysu, w którym firmy bez osłonek apelują do dobrej woli swoich klientów.

Kiedyś rozdzielały one zyski po całym łańcuchu dostaw, dziś chcą, by tworzące go firmy dzieliły ich troski. Przykład takiego postępowania mogą stanowić żeglugowe firmy kontenerowe, zmagające się z anemicznym popytem i sięgającą komicznych niemal rozmiarów nadpodażą. Transpacific Stabilisation Agreement, grupa 14 przewoźników na trasach z Azji do USA, oznajmiła niedawno, że zwiększa o 500 dol. opłatę za transport standardowego kontenera (o boku 40 stóp) na trasie Hongkong – Los Angeles. Następuje to zaledwie dwa miesiące po zawarciu przez przewoźników większości rocznych kontraktów z klientami. W dodatku mają oni „dobrowolnie” zaakceptować tę podwyżkę, gdyż TSA nie ma żadnych możliwości, żeby ją wymusić albo ukarać kogoś za niedostosowanie się do niej. W dodatku w tej branży nade wszystko ceni się udział w rynku; jeśli więc klient chce płacić mniej, zawsze znajdzie kogoś, kto wyłamie się z szeregu.

Zresztą, skoro wszystko inne zawiodło, jaki wybór mają przewoźnicy kontenerów? Gdy w zeszłym roku stało się jasne, że światowy handel słabnie, podjęli wszystkie stosowane w takich sytuacjach kroki – zawieszenie zbędnych kursów, złomowanie starych jednostek i nakazanie statkom, żeby płynęły wolniej, oszczędzając paliwo. Od tego jednak czasu przewoźnikom kontenerów przyszło się zmierzyć z bezlitosną arytmetyką: popyt (czyli wielkość ładunków) powinien w tym roku zmaleć o co najmniej 10 proc., tymczasem podaż (czyli możliwości ładunkowe) mają wzrosnąć o około 15 proc. Opóźnianie dostaw nowych jednostek może coś pomóc, ale wycofywanie się ze złożonych wcześniej zamówień jest ryzykowne: niby dlaczego stocznie – w których od 9 miesięcy nie zamówiono ani jednego nowego kontenerowca – miałyby rezygnować z zawartych kontraktów? Branżowa firma doradcza Drewry szacuje, że straty przewoźników kontenerowych sięgną w tym roku 20 mld dol. Efektem może być konsolidacja, nie zaś odwoływanie się do dobroczynności.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.