Obawy o spowolnienie inwestycji w Europie Środkowej
Na ogół zakłady zbudowane w tej części Europy w ciągu ostatniej dekady są nowocześniejsze niż podobne obiekty na zachodzie Europy, a siła robocza jest ciągle jeszcze znacznie tańsza niż w bardziej rozwiniętych częściach kontynentu. Przyczynia się do tego także spadek kursów krajowych walut w ostatnim okresie.
Niemniej z agencji ds. inwestycji nadchodzą doniesienia o prawdopodobieństwie znacznego spadku tempa inwestycji i istnieją obawy o pozycję regionu jako wielkiego centrum inwestycji.
Firmy ponownie analizują albo odkładają zaciąganie kolejnych zobowiązań. To część szerszego trendu spowalniania inwestycji zagranicznych w regionie, który do niedawna był – dzięki silnym powiązaniom z Europą Zachodnią i niższym kosztom – jednym z najsilniejszych magnesów dla inwestorów.
W Polsce, gdzie w zeszłym roku bezpośrednie inwestycje zagraniczne wzrosły o 12 mld euro, przewiduje się, że w tym roku wartość nowych inwestycji wyniesie zaledwie 7 mld euro. Włoski koncern stalowy Marcegaglia, który rozważał budowę nowej walcowni pod Szczecinem, postanowił odłożyć tę inwestycję i skoncentrować się na innych projektach.
– Nadal uważamy Polskę za bardzo atrakcyjny kraj, ze względu na duży rynek i niższe koszty. Nie zrezygnowaliśmy definitywnie z inwestycji pod Szczecinem, ale potrzebujemy więcej czasu na przeanalizowanie tego projektu – powiedział Antonio Marcegaglia, szef koncernu.
Starania międzynarodowych koncernów o obniżenie kosztów mogą wyjść na dobre Europie Środkowej, osłaniając ją częściowo przed ostrą recesją.
Na przykład producent komputerów Dell ogłosił przeniesienie produkcji z zakładu w Limerick (Irlandia) do Łodzi. Rzecznik firmy Rafał Baranowski powiedział, że chodzi wyłącznie o oszczędności.
Dorota Lombardi, dyrektor specjalnej strefy gospodarczej Łódź, mówi, że żadna z firm, które założyły zakłady w jej regionie, nie wycofała się, natomiast kilku potencjalnych inwestorów odłożyło rozmowy na później w tym roku.
– Widzimy zainteresowanie ze strony spółek, które już zainwestowały w naszej strefie. To ci nowi bardziej się wahają – mówi Dorota Lombardi.
Uważa, że z punktu widzenia inwestorów zamykanie zakładów nie ma większego sensu.
Niektórzy jednak wycofują się. Japoński koncern elektroniczny Hitachi zamyka nowy zakład płaskich ekranów w Czechach ze względu na silny spadek popytu.
– Wycofano się z kilku przedsięwzięć. Tych co prawda jest niewiele, ale więcej niż kilka jest w zawieszeniu – mówi Sorin Vasilescu, dyrektor Rumuńskiej Agencji Inwestycji Zagranicznych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.