Kryzys testem dla e-sklepów
Internetowe sklepy z żywnością, w przeciwieństwie do wielu innych, wciąż cieszą się popularnością. Po pierwsze, ich klientela jest zamożniejsza niż większość społeczeństwa, po drugie, jeść trzeba, a po trzecie wreszcie – oszczędność czasu, jaką daje zamówienie zakupów przez komputer, jest dla wielu osób – parafrazując reklamę – bezcenna. Sieci przyznają jednak, że nawet ich lepiej zarabiający klienci szukają oszczędności. Że sprzedaż rośnie, ale wolniej. Z drugiej strony sprzedaż żywności przez internet to taki segment rynku, w którym – w przeciwieństwie chyba do większości pozostałych – niezwykle łatwo podpaść klientowi i stracić go raz na zawsze. Wystarczy raz czy drugi źle dostarczyć zamówienie albo sprzedać przeterminowany produkt i można być pewnym, że klienci zaczną uciekać. Bardzo szybko, bo wystarczy im jedno kliknięcie myszki. Dlatego e-sklepy z żywnością to kolejny segment e-rynku, dla którego kryzys będzie poważnym testem. A dokładniej – dla ich modelu biznesowego opartego na internetowym kanale sprzedaży, z jego plusami, ale, niestety, także minusami. Wiele e-sklepów, choć z innym asortymentem, w tym kryzysie tego testu już nie przeszło.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.