Banki starają się zniechęcać starych klientów do odejścia
Zmniejszająca się liczba operacji na koncie to sygnał, że klient ma zamiar zrezygnować z usług banku. Niektóre instytucje mają systemy, których zadaniem jest wychwytywanie takich sygnałów
W bankach zachodnich systemy zatrzymywania klientów są na porządku dziennym.
- Monitorują one aktywność klientów, wyliczają stopień prawdopodobieństwa rezygnacji konkretnych klientów - mówi Michał Macierzyński, analityk Bankiera.pl.
W Polsce jeden z największych działów retencji funkcjonuje w Citibanku - pracuje w nim kilkadziesiąt osób.
- Odpowiadają one tylko za tę część obsługi klienta - mówi Łukasz Kamiński, dyrektor produktów kredytowych w Citibanku.
Bank ten jest jednym z niewielu, które mają tak mocno rozbudowany system zatrzymywania klientów. Jednocześnie jest to jeden z nielicznych banków, które chętnie na ten temat mówią. W nieoficjalnych rozmowach bankowcy przyznają, że banki kładą coraz większy nacisk na zatrzymanie klientów, bo rynek jest zbyt konkurencyjny, by pozwolić sobie na utratę klienta. Z naszych informacji wynika, że w ostatnich miesiącach aktywny w tej dziedzinie był także bank Millennium. Atrakcyjne oferty w zamian za bardziej aktywne korzystanie z usług bankowych proponował też PKO BP.
Łukasz Kamiński przyznaje, że nie zawsze trzeba zaoferować klientowi nową ofertę, by pozostał w banku.
- Bardzo ważny jest sposób prowadzenia rozmowy, często wystarczy uświadomienie klientom cech produktu, o których wcześniej nawet nie wiedzieli - mówi Łukasz Kamiński.
Banki idą krok dalej - próbują wyłowić z rzeszy klientów tych, którzy mogą w niedalekiej perspektywie zrezygnować z usług banków.
- Jeżeli widzimy, że jego aktywność się zmniejsza - robi mniej przelewów, nie spływa już do nas jego wynagrodzenie, sami próbujemy nawiązać z nim kontakt i sprawdzić, gdzie leży problem - tłumaczy Sylwia Mąkolska z Multibanku.
Osoby przeprowadzające takie rozmowy są specjalnie szkolone, wspiera ich także rozbudowany system informatyczny, podający dane o tym, jak klient korzysta z usług banków. Pracownicy starają się także określić charakter klientów na podstawie wcześniejszych kontaktów.
- Cały czas się uczymy, odsłuchujemy rozmowy, analizujemy sytuacje, w których zatrzymanie klientów się nie udało - mówi nam jeden z bankowców.
Eksperci przyznają, że skuteczność takich działań jest coraz większa.
- Mamy grupę operatorów infolinii, których regularnie szkolimy w prowadzeniu takich rozmów. Ich skuteczność wzrosła czterokrotnie w porównaniu z 2007 rokiem - mówi Sylwia Mąkolska.
Z kolei Citibank przyznaje, że skuteczność pracowników starających się zatrzymać klientów znacznie przekracza 50 proc.
- Patrząc z punktu widzenia banku, posiadanie takiego systemu zdecydowanie się opłaca - mówi Łukasz Kamiński.
@RY1@i02/2009/246/i02.2009.246.166.009a.001.jpg@RY2@
Czy Polacy chętnie zmieniają bank?
miroslaw.kuk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu