Zaostrza się wojna cenowa w reklamie internetowej
Nowa oferta dla reklamodawców jest o kilkadziesiąt procent tańsza niż w dużych portalach. Branża się niepokoi, że ceny długo nie wrócą na obecny poziom
Dwie dotychczas konkurencyjne sieci reklamy internetowej, Ad.Net i ARBOnetwork, postanowiły połączyć siły. Stworzyły ofertę reklamową z cenami niższymi niż w największych portalach. Chcą im odebrać klientów biznesowych.
To początek wojny na rynku reklamy w sieci. Wprowadzona przez Ad.Net i ARBOnetwork oferta e-Drapacz daje możliwość pokazania reklamy jednocześnie w około tysiącu serwisów zrzeszonych w obu sieciach. Pozwala to dotrzeć do ponad 94 proc. użytkowników internetu. Ceny są natomiast niższe niż w ofertach największych portali.
W zależności od pakietu i czasu trwania reklamy mogą być one niższe nawet do kilkudziesięciu procent niż w wiodących polskich portalach. W efekcie e-Drapacz może odebrać klientów Onetowi, Wirtualnej Polsce, Interii, Gazecie.pl i o2.pl.
- Mają one około 80 proc. rynku, ale nie ma tak naprawdę powodu, by tak było. Serwisy znajdujące się w ofercie naszych sieci są często bardziej atrakcyjne pod względem zawartości, a także użytkowników - tłumaczy Rafał Oracz, dyrektor zarządzający CR Media Consulting, powiązany z siecią Ad.Net.
Ten sojusz to efekt kryzysu, z powodu którego cały rynek reklamy - według domu mediowego Starlink - dotknęła 12 proc. recesja. Choć internet na tym tle wypada dobrze (w I półroczu według IAB Polska wydatki w nim wzrosły o 14 proc.), to o pieniądze reklamodawców w sieci też jest trudniej. Szczególnie w przypadku reklamy graficznej, która stanowi prawie połowę wydatków na rynku i prawie stuprocentowe źródło przychodów takich sieci, jak Ad.Net czy ARBOnetwork.
Według analiz CR Media Consulting wydatki na tę formę reklamy nawet spadły w III kwartale o 8 proc. Dlatego firmy żyjące z reklamy postawiły na łączenie sił.
Przedstawiciele największych portali przyznają, że oferta obu sieci znajdzie odzew dzięki niższej cenie. Ale odpływu klientów się nie boją.
- Nasza oferta jest lepsza, bo pozwala reklamodawcom pokazać swoją markę w otoczeniu wysokiej jakości treści i w dobrym kontekście. Wielu klientów podkreśla, jak ważne jest dla nich, aby ich marka nie pojawiała się w internecie w niepożądanym otoczeniu. Sieci reklamowe istnieją od dawna, jak dotąd nie były dla nas zagrożeniem i nie widzimy powodu, by miało tak być w przyszłości - mówi Paweł Klimiuk, rzecznik Grupy Onet.pl
Sceptyczny jest również Wiesław Podkański, prezes Izby Wydawców Prasy.
- Ceny obniża się szybko i łatwo. W ten sposób realizuje się krótkookresowe cele biznesowe, ale to pułapka. Powrót do sytuacji sprzed wojny cenowej jest niezwykle trudny - mówi Wiesław Podkański.
na tyle szacuje się tegoroczną wartość rynku reklamy internetowej
Michał Fura
michal.fura@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu