Pod koniec roku banki będą ostro walczyć o depozyty firm
Banki pod koniec roku będą coraz mocniej walczyć o depozyty od firm. Szczególnie w drugiej połowie grudnia oprocentowanie lokat przedsiębiorstw może być bardzo atrakcyjne
- Widzimy wyraźną walkę o środki firm. Łatwiej pozyskać 500 mln zł od jednego klienta, niż zebrać taką kwotę z rynku detalicznego - mówił Sławomir Sikora, prezes Citibanku Handlowego na początku listopada, przy okazji publikacji wyników za III kwartał.
Walkę o depozyty firm zapowiedział wczoraj także prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło przy okazji publikacji wyników za III kwartał.
- Rzeczywiście, jest ruch na rynku, ale wiąże się to częściowo ze zbliżającym się końcem roku - mówi w rozmowie z DGP członek zarządu jednego z polskich banków.
Powodem, dla którego pod koniec roku bankom zależy na pieniądzach od firm, jest fakt, że chcą one mieć 31 grudnia maksymalnie dobrze wyglądające bilanse. Chodzi głównie o stosunek kredytów do środków zdeponowanych w banku. Kryzys sprawił, że jednym z ważniejszych czynników oceny banku stała się właśnie ta relacja - im niższy stosunek depozytów do kredytów, tym lepiej. Tymczasem na koniec III kwartału wartość kredytów stanowiła 116 proc. środków pozyskanych z depozytów i to jest, zdaniem analityków, jeden z hamulców decydujących o wstrzemięźliwości banków w udzielaniu pożyczek.
Kulminacja walki o depozyty będzie miała miejsce w drugiej połowie grudnia. Zwykle firmy najchętniej korzystają z krótkoterminowych lokat: tygodniowych lub miesięcznych. Banki, starając się domknąć bilanse, będą w stanie zaproponować bardzo atrakcyjne warunki, aby odebrać klienta korporacyjnego konkurencji.
- A konkurować można tylko ceną - mówi jeden z dyrektorów odpowiedzialny za depozyty firm w banku.
Lokaty firm stają się w tym okresie tym ważniejsze, że pod koniec roku spada wartość depozytów samorządów.
- To typowe zjawisko na koniec roku związane z zakumulowanymi w tym czasie terminami płatności tych jednostek - wyjaśnia Ewa Bąk-Stawska, dyrektor pionu sprzedaży korporacyjnej w PKO BP.
Tego ubytku nie da się zapełnić depozytami klientów indywidualnych, bo ze względu na sytuację gospodarczą przestają one przyrastać.
Mirosław Kuk
miroslaw.kuk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu