Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Światowi giganci zwiększają produkcję płaskich telewizorów

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

W Chinach zapanował boom na płaskie telewizory. Światowi giganci chcą powalczyć o ten rynek. Plany budowy fabryk w tym kraju ogłosili już Samsung, LG i Sharp.

Chiński rynek telewizorów rozwija się tak szybko, że musimy rozwijać tam bazę produkcyjną - informuje południowokoreański LG.

Firma uważa, że wraz z lokalnym rywalem - Samsungiem - może wykorzystać fakt, że jako jedna z pierwszych pojawiła się na rynku chińskim i dzięki temu nawiązała relacje biznesowe z chińskimi producentami sprzętu telewizyjnego.

Samsung, drugi co do wielkości producent telewizorów LCD na świecie, planuje zainwestować 2,2 mld dol. w fabrykę w chińskim mieście Suzhou, którą chce zbudować z lokalnym partnerem. Mniejszy LG Dispaly planuje za 4 mld dol. postawić zakład w Guangzhou.

Japoński Sharp podpisał porozumienie z chińskim CEC Panda o transferze sprzętu ze swoich zakładów w Japonii do Nanjing. Rozmawia również z CEC o budowie lokalnej fabryki.

Dwaj najwięksi producenci paneli telewizyjnych na Tajwanie, AU Optronics i Chimei, także chcą stawiać fabryki w Chinach kontynentalnych, kiedy tylko rząd zniesie zakaz inwestycji dla tej branży w Państwie Środka.

W samych Chinach BOE, największy krajowy producent paneli, buduje jeden zakład w mieście Hefei we wschodnich Chinach i drugi w Pekinie. Podobne plany mają dwaj inni gracze: Longteng i Shenchao. Analitycy twierdzą, że rosnące znaczenie Chin zmieni równowagę sił na globalnym rynku paneli.

Firma DispalySearch prognozuje, że w tym roku w Chinach zostanie sprzedane 23 mln telewizorów LCD - to o 76 proc. więcej niż w 2008 roku. Jej zdaniem w 2012 roku w Chinach zostanie sprzedane prawie 40 mln odbiorników i kraj ten przegoni Amerykę Północną jako największy rynek dla tych urządzeń.

- Chiny z pewnością staną się główną bazą produkcyjną dla LCD - mówi Henry Wang z firmy badawczej Witsview.

Szacuje on, że udział Chin w globalnej produkcji paneli podskoczy z zaledwie 2,4 proc. obecnie do 20 proc. w 2012 roku.

Niektórzy kwestionują jednak, czy takie tempo rozwoju mocy produkcyjnych da się utrzymać.

- Producenci paneli nauczyli się w ostatnich latach lepiej zarządzać cyklicznością poprzez obniżanie wykorzystania mocy produkcyjnych w swoich fabrykach. Chińskie firmy wciąż mają to zadanie przed sobą - mówi Michelle Lo z DispalySearch w Szanghaju.

Oficjalnie japońscy producenci paneli bagatelizują możliwy wzrost podaży ze strony nowych fabryk w Chinach, ale w prywatnych rozmowach niektórzy okazują zaniepokojenie. Analitycy z branży twierdzą, że z powodu wzrostu mocy produkcyjnych w Chinach szczególnie zagrożona jest rentowność nowej japońskiej fabryki LCD Panasonic, która ruszy w przyszłym roku.

Eksperci nie wróżą chińskim producentom paneli łatwego życia. Przypominają oni, że kiedy dekadę temu Pekin podjął decyzję o budowie własnej branży producentów półprzewodników, na co nalegały władze lokalne, fabryki powstawały w całym kraju. Po dziesięciu latach większość tych firm jest chronicznie nierentowna i pozostaje przy życiu głównie dzięki rządowemu wsparciu.

Kluczowa różnica leży jednak w strukturze popytu. Kiedy Chiny zaczęły budować swój przemysł chipowy, kraj był głównie bazą produkcyjną dla eksportu.

Producenci płaskich telewizorów stoją przed innym scenariuszem: nie tylko Chiny odpowiadają za coraz większy odsetek popytu, ale mają również dużą liczbę własnych producentów i marek telewizyjnych.

@RY1@i02/2009/212/i02.2009.212.166.004c.001.jpg@RY2@

Fot. Bloomberg

Inwestycje w Państwie Środka

Financial Times

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.