Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Polisa TVP na 1,8 mld zł

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

TVP ubezpiecza się od ryzyka terroryzmu. Ochroną mają być objęci nie tylko korespondenci zagraniczni, ale też telewizyjne ośrodki w kraju i pracownicy, którzy do niebezpiecznych krajów nie zamierzają się wybierać. Wartość ubezpieczenia to 1,8 mld zł.

TVP właśnie rozpisała przetarg dla ubezpieczycieli. Zwycięży ten, który przedstawi najkorzystniejszą ofertę. - Program ubezpieczenia obejmuje całe spektrum ryzyk, jakie mogą towarzyszyć prowadzonej przez spółkę działalności programowej, producenckiej i nadawczej - tłumaczy Daniel Jabłoński, rzecznik prasowy TVP.

Tłumaczy, że funkcjonowanie ogólnopolskiej stacji telewizyjnej przygotowującej relacje z regionów świata objętych konfliktami społecznymi czy zbrojnymi wiąże się z dużym ryzykiem. - W programie ubezpieczeniowym zawsze priorytetowe znaczenie mają bezpieczeństwo i troska o pracowników TVP. Pamiętamy tragiczne wydarzenia, które dotknęły naszą ekipę dziennikarską kilka lat temu podczas wykonywania obowiązków służbowych w Iraku - mówi Jabłoński. Chodzi o tragiczną śmierć Waldemara Milewicza, korespondenta wojennego TVP, i Mounira Beouamrane’a, montażysty pracującego dla telewizji - obaj zginęli w maju 2004 r. w Iraku. Samochód polskiej ekipy dziennikarzy jadący z Bagdadu do Karbali ostrzelano z broni maszynowej.

Sęk w tym, że ubezpieczenie, które, jak napisał branżowy Presserwis, ma opiewać na kwotę 1,8 mld zł, obejmie telewizyjny majątek oraz pracowników pracujacych nie tylko za granicą. Ubezpieczenie od ryzyka uprowadzenia, okupu i wymuszenia oraz szkód powstałych wskutek terroryzmu dotyczy także osób pracujących w kraju i telewizyjnych oddziałów terenowych. - To kuriozalne. Ryzyko, że jakiś islamski terrorysta podłoży bombę pod budynek telewizji publicznej, jest znikome. Chyba że takie czasy nastały, że wszyscy powinniśmy się już żyć w strachu - mówi Jarosław Gugała, szef "Wydarzeń" Polsatu. Twierdzi, że od terrorystycznych zamachów w jego stacji ubezpieczani są pracownicy, którzy wyjeżdżają w niebezpieczne rejony, oraz ich sprzęt.

Ale ruch TVP wcale nie musi być tak kuriozalny, jak to ocenia Gugała. - Ubezpieczenie od ryzyka terroryzmu jest w Polsce coraz częściej wykupowane. Chodzi głównie o duże firmy, które mają za granicą placówki albo wysyłają tam swoich ludzi. Po 11 września kolejne firmy zaczęły włączać taką opcję do standardowych ofert przedstawianych firmom - mówi Marcin Tarczyński z Polskiej Izby Ubezpieczeń. Dla przykładu TVN ubezpiecza nie tylko zagranicznych korespondentów, ale też swoje budynki. - Lepiej dmuchać na zimne. Poza tym na chłopski rozum jeśli jakieś ekstremalne ugrupowanie ubzdura sobie, że zaatakuje polski obiekt, to ryzyko, że wybierze właśnie siedzibę stacji telewizyjnej, jest niestety duże - mówi jeden z pracowników stacji.

Barbara Sowa

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.