Polskie banki kredytują budowy na Syberii
Kredyty z polskich banków pozwoliły Polnordowi zakończyć budowę biurowca w Nowosybirsku za 67 mln zł.
Budowa biurowca w Nowosybirsku, trzecim co do wielkości mieście w Rosji, to wspólna inwestycja Polnordu i rosyjskiego banku Łanta Bank. Z powodu kryzysu niemal wszystkie inwestycje budowlane w tym syberyjskim mieście zostały wstrzymane i miasto usiane jest szkieletami niedokończonych budynków.
- Budowę naszego biurowca doprowadziliśmy do końca tylko dlatego, że otrzymaliśmy kredyty z polskich banków. Współpracujemy z Nordeą, BRE i PKO BP - mówi Jacek Kaliszuk, dyrektor ds. realizacyjnych Polnordu.
Zabezpieczeniem tych pożyczek były przede wszystkim nieruchomości, które Polnord posiada w Polsce. Polskie banki nie chcą zabezpieczyć kredytów hipoteką na nieruchomościach leżących za granicą, szczególnie w tak odległych rejonach jak Syberia. W rosyjskich bankach deweloperzy mają jeszcze bardziej utrudniony dostęp do kredytów niż u nas, a dodatkowo oprocentowanie jest tam znacznie wyższe (ok. 15 proc.).
- Polskie banki nie mają prawnych możliwości zabezpieczenia kredytu, nieruchomością położoną poza naszymi granicami. Gdyby kredyt nie był spłacany, bank nie miałby możliwości szybkiej egzekucji z takiego zabezpieczenia. Dlatego jedynym zabezpieczeniem kredytu na budowę za granicą czy nawet kupno mieszkania za granicą może być inna nieruchomość położona w Polsce - mówi Paweł Majtkowski z Finamo.
Problemy z finansowaniem inwestycji w Rosji to niejedyny kłopot przy budowach w Rosji. Mimo kryzysu i wstrzymaniu wielu inwestycji, nadal nim rozpoczną się prace, podwykonawcy domagają się minimum 50 proc. zaliczki.
- Jednej z firm zapłaciliśmy jako zaliczkę równowartość ponad 2 mln zł i ta firma zniknęła, nie wykonując żadnych prac - mówi Jacek Kaliszuk.
Mimo to firma nie rezygnuje z inwestycji na Wschodzie. W tej chwili w Nowosybirsku trwają prace przy budowie trzech budynków mieszkaniowych na 260 mieszkań. Wszystkie roboty wykonują rosyjskie firmy, a przedstawiciele Polnordu, na miejscu, kontrolują tylko jakość wykonanych prac. Podobna inwestycja mieszkaniowa prowadzona jest w Saratowie nad Wołgą. O kolejnych inwestycjach polska firma mówi bardzo ostrożnie.
Roman Grzyb
roman.grzyb@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu