Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Większość firm nie była przygotowana na trwające spowolnienie gospodarcze

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Tylko co piąty menedżer przygotował swoją firmę na dekoniunkturę, która zaczęła się jesienią 2008 r. - wynika z badań Talent Clubu.

W internetowej, anonimowej ankiecie dotyczącej kompetencji menedżerskich udział wzięło 115 młodych szefów działów z całej Polski. Kadra miała wypowiedzieć się, jak przygotowała swoje przedsiębiorstwa na nadchodzący kryzys.

Wyniki ankiety są niepokojące. Aż 45 proc. respondentów nie potrafiło odpowiedzieć, jaki plan działań ma ich firma na wypadek poważnych kłopotów. Co trzeci ankietowany stwierdził natomiast, że jego przedsiębiorstwo nie podjęło żadnych działań, które mogłyby zabezpieczyć je w okresie spowolnienia.

- Menedżerowie nie spodziewali się, że kryzys będzie aż tak głęboki i że obejmie tyle branż - uważa Anna Wilk, socjolog z Uniwersytetu Wrocławskiego, autorka badania. Według niej w pierwszych miesiącach spowolnienia gospodarczego menedżerowie nie podejmowali przeważnie żadnych działań, wstrzymywali kluczowe decyzje, wyczekując na rozwój wydarzeń. Dopiero po kilku miesiącach, kiedy stało się jasne, jak głębokie mogą być zmiany na rynku, firmy zaczęły zwalniać pracowników, ciąć wynagrodzenia oraz dokonywać rewizji dotychczasowych umów pod względem ich opłacalności. Działania te są prowadzone w firmach do dziś.

- Menedżerowie uważają, że kryzys w Polsce się jeszcze nie skończył i dlatego decyzje należy w dalszym ciągu podejmować bardzo ostrożnie, a nawet na wyrost - komentuje Anna Wilk.

Na postawę taką głównie wpłynęła utrata zaufania do instytucji finansowych.

- Z dnia na dzień banki odcięły wielu firmom źródła finansowania - przypomina socjolog.

Zdaniem Jakuba Banasiaka z portalu Wymiatacze.pl niepokojące w wynikach badania jest co innego.

- Niewiele polskich przedsiębiorstw potraktowało kryzys jako szansę i okazję na zmodyfikowanie dotychczasowego sposobu zarządzania. Menedżerowie wymieniali w ankiecie działania antykryzysowe, które pomagają firmie przetrwać, brakowało natomiast rozwiązań pozwalających na umocnienie pozycji, a nawet na zajęcie miejsca lidera - zauważa Jakub Banasiak.

Druga kwestia dotyczy samych ankietowanych. Wśród osób odpowiadających na ankietę przewagę stanowiła tzw. kadra operacyjna, a nie ścisły zarząd. Stąd też może się brać brak wiedzy o strategicznych działaniach długofalowych w związku z kryzysem.

Poza tym wiele korporacji nie musiało przygotowywać planów awaryjnych, bo te były już wcześniej opracowane przez ich zachodnie centrale.

Zdaniem Bogusława Dąbrowskiego, konsultanta w firmie Hay Group, badanie wskazuje na wymuszoną krótkowzroczność polskich menedżerów.

- Błędem wielu rad nadzorczych jest nacisk na menedżerów na osiąganie finansowych wyników w perspektywie krótkoterminowej. Takie działanie ma znamiona hazardu moralnego, ponieważ stawia menedżera w konflikcie pomiędzy koniecznością osiągnięcia krótkoterminowych celów finansowych a zapewnieniem stabilności spółki w przyszłości. W takich warunkach menedżer wybierze realizację celów krótkoterminowych - mówi Bogusław Dąbrowski.

Jednocześnie ostrzega on, że pokusa szybkiego wyjścia z kłopotów finansowych poprzez agresywny wzrost sprzedaży zwykle prowadzi do równie szybkiego i bolesnego upadku.

polskich firm było przygotowanych na kryzys gospodarczy

Katarzyna Bartman

katarzyna.bartman@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.