Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Wzrost produkcji w Chinach budzi obawy o ceny stali

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Konkurencyjni wytwórcy ostrzegają, że nieoczekiwanie szybkie ożywienie chińskiej produkcji stali wywołuje obawy, iż nadmiar jej eksportu może odbić się na cenach. I to w momencie, gdy światowe hutnictwo walczy o wydostanie się z załamania.

SK Roongta, prezes Steel Authority of India (Sail), twierdzi, że nadprodukcja w Chinach jest przedmiotem obaw światowych producentów stali.

W ciągu minionego roku ich stopa zysku znacznie spadła wskutek obniżki cen i wyższych kosztów surowców. Globalna produkcja stali zmniejszyła się w I połowie 2009 r. o ponad 20 proc.

Jak mówi prezes największej w Indiach państwowej grupy stalowej, w ostatnim kwartale chińska produkcja wzrosła o 15 proc., choć prognozowano, że jej wzrost będzie najwyżej 10-procentowy.

- Byliśmy przekonani, że nastąpi tam wzrost, ale jego tempo w ostatnich trzech, czterech miesiącach to naprawdę niespodzianka. Zaskoczył nas nie sam wzrost, ale jego skala - mówi SK Roongta.

Chiny są największym na świecie wytwórcą stali - roczna produkcja sięga około 600 mln ton. Dostawy z tamtejszych hut są niemal całkowicie wykorzystywane w kraju. W ostatnich jednak latach wielkość eksportu zaczęła przekraczać rozmiary przywozu. W 2007 roku eksport był o 52 mln ton większy od importu, co u niektórych producentów wzbudziło obawy, że tania stal z Chin może wpływać na obniżenie jej cen na świecie.

Prezes Roongta tuż przed zaczynającym się w tym tygodniu w Pekinie posiedzeniem Światowego Stowarzyszenia Stalowego stwierdził, że cała branża zdziwiona jest gwałtownym ożywieniem w chińskich hutach.

Nasilają się obawy, że ceny nadwyżkowej chińskiej stali będą określać ich poziom na innych rynkach, choćby w sąsiednich Indiach, które produkują jej około 55 mln ton rocznie.

- Jeśli Chińczycy będą oferować stal na indyjskich rynkach, odbije się to na nas. Gdy pojawi się tańsza stal z Chin, nabywcy wykorzystają to w transakcjach z nami. Chińskie ceny staną się punktem odniesienia na naszym rynku - mówi prezes Roongta.

Szacuje, że już w tym miesiącu ceny stali w Indiach osłabły.

Również Lakshmi Mittal, prezes koncernu ArcelorMittal, ostrzegał, że odbicie w światowym przemyśle stalowym może wypaść z kursu wskutek silnego wzrostu eksportu z Chin.

Podczas spowolnienia gospodarczego indyjska firma Sail miała wyniki lepsze od większości dużych producentów stali. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku, osiągnąwszy 571 mln dol. zysku netto, prześcignęła takie firmy jak Nippon Steel, ArcelorMittal i Severstal.

Kolejni najbardziej zyskowni w tym czasie producenci to południowokoreańska firma Posco oraz indyjski producent Tata Steel.

- Za wcześnie na euforię, jesteśmy jednak nastawieni trochę bardziej optymistycznie niż podczas kwietniowego spotkania przemysłu stalowego w Londynie. Poprawiają się warunki we wszystkich regionach świata, zwłaszcza w Chinach. Przemysł samochodowy powraca do życia - dodaje prezes Roongta.

Mimo tego optymizmu Sail podejmuje kroki w celu ograniczenia liczby zatrudnionych, którą planuje w tym roku zmniejszyć o 8 tys. (z poziomu 120 tys.). W zeszłym roku firma pozbyła się podobnej liczby pracowników.

James Lamont, Peter Marsh

Tłum. A.G.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.