5 dol. za sam przyjazd turysty z Polski
Hotelarze płacą przewoźnikom i biurom podróży za zorganizowanie pobytu polskiego klienta lub po prostu dowiezienie go do zagranicznego kurortu
Egipt, Tunezja i Maroko to kraje, które najbardziej zabiegają o turystów z Polski. Zyskują na tym biura podróży i przewoźnicy lotniczy, którzy otrzymują premie za dostarczenie ich na miejsce. Wypłacają je m.in. hotelarze. Za turystę można otrzymać do 5 dol. Pieniądze są wypłacane na koniec sezonu.
- To proceder na skale światową. Premie wypłacają także hotelarze z Europy, są one jednak kilka razy niższe niż w przypadku krajów arabskich - wyjaśnia Piotr Czorniej z Exim Tours.
To jednak nie powinno dziwić. W Europie baza hotelowa już jest ustabilizowana. Nowe inwestycje należą do rzadkości, w przeciwieństwie do krajów arabskich, gdzie co roku powstaje wiele tysięcy miejsc noclegowych. W Egipcie jest to około 10-15 tys. miejsc rocznie. Dlatego każdy klient jest tam na wagę złota.
W tej chwili Egipt odwiedza rocznie 7 mln turystów z Europy. Polacy to już 6 proc. tej liczby.
- Liczymy, że w ciągu czterech, pięciu lat liczba turystów z Polski wzrośnie do 10 proc. - mówi Amr El Ezabi, szef Urzędu Turystyki w Egipcie.
Dodaje, że mają temu służyć m.in. działania wspierające ruch czarterowy. Są one prowadzone zawsze wtedy, kiedy wyraźnie spada liczba osób odwiedzających dany kierunek. A polegają na wypłacie rekompensaty tym przewoźnikom, którzy dostarczą turystów do tych regionów.
- Są to działania okresowe, prowadzone w wyjątkowych przypadkach - podkreśla Amr El Ezabi.
Polska stała się też krajem coraz częściej uwzględnianym w działaniach promocyjnych prowadzonych przez turystyczne regiony świata. Odbywają się one we współpracy z biurami podróży lub pośrednikami, którzy za pieniądze pozyskiwane z ośrodków promocyjnych docelowej lokalizacji zyskują szansę na promowanie organizowanych przez siebie wyjazdów do wybranych krajów.
- Można otrzymać wparcie finansowe do 50 proc. wartości projektu - mówi Piotr Henicz, członek zarządu biura Itaka.
Przyznaje jednak, że pozyskanie pieniędzy nie jest łatwe. Potwierdza to Anna Zielińska z internetowego biura Fly.pl, które niedawno promowało wyjazdy do Włoch.
- Narodowa Agencja Turystyki Włoskiej pokryła w naszym przypadku 18 proc. wydatków - dodaje.
Pieniądze można dostać też od Egipskiego Urzędu Turystyki, który zamierza nawet zwiększyć budżet na promocję swojego kraju w Polsce. Obecnie wynosi on 0,5 mln dolarów.
Patrycja Otto
patrycja.otto@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu