Rynek reklamy ożywi się w II połowie 2010 roku
@RY1@i02/2009/190/i02.2009.190.166.001b.001.jpg@RY2@
Charles Courtier
Fot. Wojciech Górski
Wbrew deklaracjom niektórych polityków i ekonomistów na globalnym rynku reklamy nie widać jeszcze ożywienia - mówi w wywiadzie dla DGP Charles Courtier, prezes Mediaedge:cia, jednego z największych domów mediowych na świecie.
- Informacje w mediach o końcu recesji to raczej postawa życzeniowa. Ale mają też swoje dobre strony, bo poprawiają nastroje, a to w jakimś stopniu pomaga też w wychodzeniu z kryzysu - dodaje. Według niego sytuacja na rynku przestała się już pogarszać, a reklamodawcy przestali ciąć budżety.
- W wariancie optymistycznym na ożywienie poczekać musimy co najmniej do II połowy przyszłego roku. Wszystko opiera się jednak na założeniu, że do tego czasu nie wydarzy się już nic, co mogłoby na nowo pogłębić kryzys - na przykład upadek kolejnego banku - uważa Charles Courtier.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu