Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Na Białołęce powstaje mniej mieszkań

27 czerwca 2018

Nowe inwestycje ruszą, gdy firmy sprzedadzą wybudowane już lokale

Przed rokiem, czyli gdy słowo kryzys dopiero wchodziło do codziennego użytku, na Białołęce deweloperzy oferowali ponad 2 tysiące mieszkań. Obecnie liczba ta skurczyła się do 1,2 tys.

Spadek duży, ale mimo to klienci mają w czym wybierać. Spora część oferowanych mieszkań została już oddana do użytku, albo nastąpi to jeszcze w tym roku.

Na Białołęce w okresie kilku ostatnich lat budowało się najwięcej mieszkań w porównaniu z innymi stołecznymi dzielnicami.

W latach 2003-2004 oddawano tu rocznie nawet ponad 3 tys. lokali. Masowo wznoszono wielkie osiedla także w latach 2006-2008. Spowodowane to było dużą ilością wolnych od obciążeń gruntów przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe.

Teraz, w obliczu kryzysu zapaść na rynku nieruchomości Białołęce nie grozi, tym bardziej że dominują tam lokale z segmentu popularnego.

Chociaż deweloperzy mają ogromne zasoby niesprzedanych mieszkań i w znacznym stopniu ograniczają nowe inwestycje, to jednak nie rezygnują z zabudowy tej części Warszawy.

W szufladach firm budowlanych leży wiele projektów, które tylko czekają na poprawę koniunktury. Najpierw jednak upłynnione muszą zostać zapasy.

Wśród obecnie budowanych i oferowanych przez deweloperów mieszkań dominują lokale z segmentu ekonomicznego, czyli przeznaczone dla odbiorcy o mniej zasobnym portfelu. Znajduje to odzwierciedlenie w cenach, które na Białołęce są na stosunkowo niskim poziomie (przynajmniej w porównaniu ze stawkami z innych dzielnic). Wynoszą one bowiem w przedziale od 4,7 do ponad 8 tys. zł. za 1 mkw. Przeciętne ceny wywoławcze mieszczą się jednak w granicach 5,5-6,8 tys. zł. za 1 mkw. Warto pamiętać, że przy dużej nadal podaży mieszkań deweloperzy są w stanie iść na kompromis z klientami. Dodatkowo do negocjacji może ich skłaniać to, że konkurencyjne dla odległej Białołęki mogą być też miejscowości podwarszawskie. W niektórych z nich, znacznie lepiej skomunikowanych z centrum, ceny wywoławcze za 1 mkw. zaczynają się poniżej 4,5 tys. zł i rzadko przekraczają barierę 6,5 tys. zł.

Atrakcyjne w porównaniu z innymi dzielnicami stawki przyciągają na Białołękę dużą liczbę ludzi młodych, którzy zazwyczaj kupują swoje pierwsze mieszkanie. Nastawienie na takiego właśnie klienta widoczne jest w strukturze budowanych mieszkań. Duże lokale powyżej 90 mkw., stanowią tylko niewielki procent projektów. Największą popularnością cieszą się mieszkania dwu- i trzypokojowe. Dla osoby zainteresowanej tą dzielnicą pierwszym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji jest bowiem cena jednostkowa mieszkania, następnie jego funkcjonalność, w dalszej kolejności zagospodarowanie osiedla, co skutkuje wysokością późniejszych kosztów eksploatacyjnych. Jednocześnie dla młodych rodzin ważna jest też infrastruktura w najbliższym otoczeniu, dostępność do sklepów, poczty, apteki, przedszkola czy szkoły.

Deweloperzy muszą się starać, by przyciągnąć klientów do dzielnicy, tym bardziej że życie w niej łączy się również z pewnymi wyzwaniami. Dużym utrudnieniem może być dojazd do centrum miasta, który może zajmować codziennie nawet 2-3 godziny w obie strony. Poprawa sytuacji drogowej miała nastąpić poprzez budowę nowych tras komunikacyjnych. Część planowanych inwestycji wylądowała w szufladzie. Nie zrezygnowano jednak z najważniejszego dla tej części miasta projektu infrastrukturalnego, czyli budowy Mostu Północnego. Rozpoczęta niedawno inwestycja odciąży nieco przeładowany most Grota-Roweckiego. Problem komunikacyjny mógłby zostać załatwiony w sposób bardziej kompleksowy przez budowę całej trasy, łączącej Białołękę z Bielanami. Na razie mieszkańcom Białołęki będzie musiała wystarczyć przeprawa przez Wisłę łącząca Tarchomin z Wisłostradą.

Potencjał, który może rozbudzić w dzielnicy ta inwestycja, od dawna dostrzegają deweloperzy. Największy wybór lokali na sprzedaż jest w okolicach Modlińskiej, Mehoffera oraz Płochocińskiej.

Kolejna lokalizacja, w której od lat lokowane są nowe projekty, są Lewandów i Brzeziny, a głównie okolice ulic Skarbka z Gór i Głębockiej. W ciągu ostatniej dekady powstały tam, niemal na ugorze, tysiące nowych mieszkań. Ta ostatnia lokalizacja korzysta z bliskości Trasy Toruńskiej, która jest jedną z głównych arterii komunikacyjnych dzielnicy.

Komunikacja nie jest jedynym problemem mieszkańców szczególnie odleglejszej części Białołęki. Kuleje infrastruktura wychowawczo-oświatowa. Z pomocą przyszedł sektor prywatny, dzięki któremu powstało kilka przedszkoli.

Niewiele lepiej jest z publicznymi podstawówkami. Dobrze, choć jeszcze w niewystarczającym stopniu, rozbudowana jest natomiast sieć handlowa.

@RY1@i02/2009/185/i02.2009.185.021.002a.101.jpg@RY2@

Materiały prasowe

Nowe osiedle Agro-Mana na południu dzielnicy już stoi

@RY1@i02/2009/185/i02.2009.185.021.002a.102.jpg@RY2@

Materiały prasowe

Potentatem na Białołęce jest Dom Development, który jednak zamroził nowe projekty

@RY1@i02/2009/185/i02.2009.185.021.002a.103.jpg@RY2@

Materiały prasowe

Dużo nowych osiedli buduje się w okolicach ulic Modlińskiej i Mehoffera

Tomasz Szpyt

tomasz.szpyt@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.