Na stacjach przy marketach będą myjnie
Markety chcą zarabiać na zmotoryzowanych klientach. Na przysklepowych parkingach, oprócz stacji paliw, zaczynają powstawać myjnie.
- To zupełnie nowy kierunek rozwoju tego sektora. Ten typ lokalizacji dotychczas był niedostrzegany - przyznaje Michał Dobrański z Corrimeksu, jednej z największych firm na rynku myjni.
Sklepy będą czerpać dodatkowe zyski już nie tylko ze sprzedaży paliw we własnych stacjach, ale również z dzierżawy terenu pod myjnie. Na razie takie usługi oferują Tesco i Muszkieterowie. Już wkrótce myjnie pojawią się też przy sklepach MarcPol, Real, Biedronka, Netto, Polomarket i Leclerc.
Dwie ostatnie sieci podpisały w ostatnim miesiącu umowy o współpracy z inwestorem, spółką Carwash Investment, dzięki której przy ich marketach w 2010 roku powstanie pierwsze osiem myjni samoobsługowych. Inwestycja warta 4 mln zł to dopiero początek. Według przedstawicieli Carwash Investment, jeśli się sprawdzi, myjnie - pod logo Turbo - powstaną przy kolejnych sklepach Leclerca i Polomarketu (w sumie obie sieci mają ich 294).
- Najważniejszy dotychczas kanał dotarcia z tego typu usługami do klienta, czyli poprzez rynek stacji paliw, już się wyczerpał. Teraz lokalizacje przy sklepie są bardziej perspektywiczne - wyjaśnia Michał Dobrański.
Dziś w Polsce działa już około 3,4 tys. myjni.
Zaledwie 20 znajduje się w pobliżu marketów. Eksperci szacują, że w ciągu najbliższych trzech lat ich liczba wzrośnie jednak nawet 40-krotnie.
Koszt założenia myjni to 350-450 tys. zł. Dzienny obrót średnio wynosi 500-600 zł.
michal.duszczyk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu