Dziennik Gazeta Prawana logo

Polisa na dobre czasy

7 kwietnia 2009

Kryzys dotyka kolejne kraje i branże, więc przedsiębiorcy i towarzystwa ubezpieczające kredyty kupieckie liczą straty z tytułu braku płatności za dostarczone towary. Ale na tym kończy się wspólnota interesów. Przedsiębiorcom zależy, żeby nie zrywać kontraktów, bo o nowe coraz trudniej. Chcieliby skorzystać z poczucia bezpieczeństwa, jakie powinna dawać polisa, i kontynuować współpracę mimo ryzyka. Ubezpieczyciele nakazują ograniczenie czy nawet zawieszenie wymiany, jeśli pojawiają się problemy czy to z płatnościami od konkretnego kontrahenta, czy w skali całej gospodarki. Od pewnego momentu można handlować tylko na własne ryzyko, bo polisa nie obejmie nowych kontraktów. Można zrozumieć, że towarzystwa nie chcą ubezpieczać kontraktów, z których wypłata odszkodowania jest niemal pewna. A jednak przedsiębiorcy mogą sobie zadawać pytanie: po co mi polisa, która przestaje działać, kiedy pojawiają się prawdziwe problemy.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.