Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Boniecki rozkręca biznesy Getinu. Celuje w małe firmy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Getin WCHODZI coraz śmielej na rynek drobnych przedsiębiorców. Finansową machinę holdingu rozpędza Radosław Boniecki, prawa ręka Leszka Czarneckiego

Należący do holdingu Getin Noble Bank podpisał właśnie umowę o linię kredytową z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym. Dzięki niej będzie mógł pożyczać pieniądze małym i średnim firmom taniej niż konkurencja.

Interes z EBI to jeden z elementów misternej konstrukcji, która ma zapewnić Leszkowi Czarneckiemu - jednemu z najbogatszych Polaków, sukces na rynku małych i średnich przedsiębiorstw. Inne części tej układanki to uruchomiona niedawno sieć doradztwa podatkowego Tax Care i planowany bank dla przedsiębiorców. Temu celowi służy również spółka PF Leasing, która ma podbić rynek leasingu dla mikrofirm.

Finansowe imperium pomaga tworzyć Leszkowi Czarneckiemu prezes Getin Holdingu - Radosław Boniecki.

Boniecki to fachowiec, który pracuje z Czarneckim od wielu lat. Zaraz po studiach na Politechnice Wrocławskiej trafił do Europejskiego Funduszu Leasingowego. Z wykształcenia jest informatykiem, dlatego jego pierwszą posadą w EFL, który wtedy należał do Czarneckiego, było programowanie systemów informatycznych. Kilka rozwiązań, które wtedy wprowadził, do dzisiaj z powodzeniem funkcjonuje w EFL.

- To przykład osoby, która zaczynała od pisania aplikacji, a dzięki ciężkiej pracy doszła do stanowiska dyrektorskiego - mówi jeden z byłych współpracowników Bonieckiego. Dla EFL dzisiejszy prezes Getin Holding pracował przez 14 lat. Kiedy odchodził w 2008 r., był dyrektorem linii biznesowej "Universal Leasing".

- Odejście z EFL nie było prostą decyzją - mówi nam współpracownik Bonieckiego. Zwłaszcza że Leszek Czarnecki, który zaproponował mu pracę, ustawił poprzeczkę bardzo wysoko. Chciał powierzyć Bonieckiemu pieczę nad wschodnimi biznesami Getinu; było to w przeddzień wybuchu kryzysu, latem 2008 r. Getin Holding miał wtedy na Ukrainie spółkę leasingową Carcade i Plus Bank.

- Jeśli nie zrozumie się specyfiki wschodnich rynków, ciężko jest zbudować firmę, rozwijać ją, a jednocześnie minimalizować ryzyko działalności - mówi Radosław Boniecki. Dodaje, że najtrudniejsza była szybka przebudowa Carcade w 2008 r. - Było warto. W listopadzie i grudniu byliśmy w zasadzie jedyną firmą leasingową realizującą sprzedaż, mającą przygotowaną nową strategię ryzyka i zapewnione finansowanie z rosyjskich banków - dodaje.

Udało się też w Plus Banku. Chociaż jest niewielki, z bardzo ograniczoną gamą usług, nieźle radzi sobie w swojej niszy, czyli w kredytach samochodowych. - Spora część rozwiązań, które wprowadzamy teraz w Plus Banku, to autorskie pomysły Radosława Bonieckiego - mówi Andrey Ryazantsev, prezes Plus Banku.

Współpracownicy Bonieckiego z EFL dobrze wspominają byłego kolegę. Twierdzą, że jako szef dawał dużą swobodę działania swoim podwładnym, rozliczając tylko z wyników. Z drugiej strony, nie tolerował zaniedbań. Za poważne niedociągnięcia potrafił zwalniać z pracy z dnia na dzień.

W wolnym czasie Boniecki fotografuje, jest też amatorem nowinek technicznych.

@RY1@i02/2010/243/i02.2010.243.000.016a.001.jpg@RY2@

Fot. Materiały prasowe

Radosław Boniecki to spec od leasingu. Z Leszkiem Czarneckim zna się od wielu lat, jeszcze od czasów EFL

Magdalena A. Olczak

magdalena.olczak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.