Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Mecz o miejsce w hotelu

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

NAWET PO 2 MLN ZŁ zarobią hotele, w których podczas Euro 2012 będą mieszkały zagraniczne reprezentacje. O 16 drużyn rywalizuje 21 obiektów w Polsce i 17 na Ukrainie

Rywalizacja między europejskimi drużynami piłkarskimi rozpocznie się dopiero w czerwcu 2012 roku, ale już teraz jesteśmy świadkami innych konfrontacji związanych z mistrzostwami. 21 polskich i 17 ukraińskich hoteli konkuruje ze sobą o to, które z nich będą gościły piłkarzy. Muszą spełniać standardy UEFA - mieć co najmniej cztery, a najlepiej pięć gwiazdek, sauny, gabinety masażu, salę do rehabilitacji i ćwiczeń oraz boisko, do którego można dotrzeć w ciągu maksymalnie 20 minut.

W Polsce cztery obiekty powstają od podstaw, trzynaście zakończyło już modernizację, a cztery właśnie ją przechodzi. Wszystkie liczą nie tylko na duży zarobek podczas samych mistrzostw, lecz także na to, że w przyszłości na zgrupowania będą przyjeżdżały do nich kluby piłkarskie z całej Europy. Oczywiście poza zwykłymi klientami.

Bartosz Remplewicz, właściciel firmy Remes, z myślą o mistrzostwach zainwestował ponad 40 mln zł w budowę Hotelu Sport & Spa w Opalenicy. Na terenie otwartego już w kwietniu tego roku obiektu znajdują się basen, jacuzzi, bicze wodne, a nawet kriokomora. Właściciel liczy na to, że pierwsza drużyna piłkarska przyjedzie do hotelu jeszcze przed mistrzostwami, np. w ramach zgrupowania szkoleniowego.

- Zatrudniliśmy już agentów na rynku niemieckim, którzy mają znaleźć pierwszych klientów - mówi nam Dmytro Koszakow, jeden z menedżerów hotelu. Dodaje, że tak poważne reprezentacje jak Niemcy przyjeżdżają w liczbie ponad 70 osób i zazwyczaj wykupują hotel na wyłączność. W takich przypadkach cena za dobę od osoby może sięgać nawet 350 euro. Jeśli czas pobytu reprezentacji wyniesie trzy tygodnie, goście mogą zapłacić w sumie ok. 500 tys. euro, czyli 2 mln zł. To dużo, ale nadal o 20 - 30 proc. taniej, niż kosztuje podobna impreza w ośrodkach na Zachodzie. I właśnie to - zdaniem inwestorów - ma przyciągnąć do nas zagraniczne drużyny.

Najwięcej do zyskania, lecz jednocześnie do stracenia - ze względu na wielkość inwestycji - mają obiekty nowe. Rekordzistą jest piłkarski hotel w Ostródzie, który będzie kosztował 67 mln zł. O połowę tańszy będzie obiekt powstający w Gniewinie, ale ten liczy na to, że przekona do siebie piłkarzy nie tyle luksusami czy zapleczem rekreacyjnym, ile znanymi twarzami. Gmina Gniewino już zatrudniła w roli ambasadora byłego znanego piłkarza Włodzimierza Lubańskiego.

Z kolei hotel w Prusimiu będzie wspierany przez Marka Kondrata, który otworzył tam winiarnię.

@RY1@i02/2010/235/i02.2010.235.000.007a.001.jpg@RY2@

Fot. Materiały prasowe

Budowa hotelu w Opalenicy kosztowała 40 mln zł

Daniel Rupiński

daniel.rupinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.