Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Spedytor, który zarabia na niemieckim eksporcie

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Kryzys nie dla wszySTKich przedsiębiorców miał fatalne skutki. Niektórych uskrzydlił. Michael Kuehne zarobił 900 mln euro i stał się najszybciej bogacącym się Niemcem

Spedytor Michael Kuehne nie tylko oparł się kryzysowi, ale w ostatnim roku stał sie najszybciej bogacącym się przedsiębiorcą niemieckim. Dorabiali się także szefowie innych firm obsługujących niemiecki eksport, żaden z nich jednak w takim tempie.

Według opublikowanej przez magazyn ekonomiczny "Wirtschaftswoche" listy najbogatszych Niemców 73-letni Kuehne znalazł się wprawdzie dopiero na szóstym miejscu z majątkiem wartym 4 mld euro, jednak aż jedna czwarta tej sumy to pieniądze zarobione tylko w ostatnim roku. Oznacza to, że z 900 milionami euro nowych zysków hamburczyk stał się prawdziwym liderem peletonu.

Sukces firmy spedycji morskiej Kuehne + Nagel to arcyniemiecka historia kapitalizmu w pigułce. Została założona jeszcze w 1890 roku przez hanzeatów Augusta Kuehnego i Friedricha Nagela do obsługiwania rosnących apetytów wilhelmińskiej Rzeszy. Niemcy w rozbudowie portów w Bremie, Hamburgu czy Wilhelmshaven widziały sposób na wzmocnienie swojego znaczenia na geopolitycznej mapie ówczesnego świata. Firma przetrwała obie wojny światowe, dobrze służąc zarówno interesom Republiki Weimarskiej, jak i Trzeciej Rzeszy. Po wojnie na fali cudu gospodarczego rozwinęła skrzydła, wychodząc na szerokie międzynarodowe wody w kierunku Kanady, Beneluksu, Bliskiego i Dalekiego Wschodu.

Obecny szef spółki Klaus Michael Kuehne jest trzecim pokoleniem prowadzącym rodzinny interes. Przejmował biznes jako trzydziestolatek i szybko dał się poznać jako odważny i niestroniący od ryzyka gracz.

Podczas kryzysu naftowego lat 70. próbował na przykład agresywnie rozbudowywać swój biznes, co skończyło się na sporych stratach i odsprzedaniu pakietu kontrolnego dla ratowania zagrożonej bankructwem firmy. Kuehne nie poddał się jednak i gdy stanął na nogi, szybko zaczął odzyskiwać utracone wpływy. Nauczony porażką grał już ostrożniej, ale konsekwentnie. Wykorzystał na przykład wybuch kryzysu w 2008 roku do kupienia dużego pakietu udziałów w konkurencyjnej hamburskiej firmie transportowej Hapag-Lloyd. W ten sposób stał się najpotężniejszym niemieckim spedytorem czerpiącym krociowe zyski z tego, że niemiecka gospodarka jest nastawiona na eksport. To on wysyła dużą część niemieckich maszyn i innych eksportowych hitów do Azji czy Ameryki.

Prywatnie Kuehne dał się niedawno poznać jako dobroczyńca klubu piłkarskiego HSV, sportowej wizytówki jego rodzinnego Hamburga. Latem kibiców zelektryzowała wieść, że Kuehne jest gotów wspomóc czołowy klub Bundesligi sumą 20 mln euro rocznie. W zamian "wujek Klaus" zażądał jednej trzeciej zysków z transferów młodych zdolnych piłkarzy.

Pomysł ten nie trafił jednak do przekonania władz hamburskiego klubu. Obie strony zapewniają jednak, że powrót do stołu rokowań wciąż jest możliwy.

@RY1@i02/2010/204/i02.2010.204.000.016a.001.jpg@RY2@

Fot. Visum/Forum

Klaus Michael Kuehne jest trzecim pokoleniem familii prowadzącej firmę Kuehne + Nagel

Rafał Woś

rafal.wos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.